Kumoch: w czwartek rozmowa prezydenta Dudy z Joe Bidenem w formacie Bukaresztańskiej Dziewiątki

Świat
PAP/EPA/ED ZURGA / PAP/Leszek Szymański

W czwartek prezydent Andrzej Duda w formacie Bukaresztańskiej Dziewiątki będzie rozmawiał z prezydentem USA Joe Bidenem - poinformował szef Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch. W trakcie wirtualnego spotkania amerykański przywódca ma relacjonować swoją wtorkową rozmowę z Władimirem Putinem.

Prezydencki minister został zapytany na briefingu prasowym o planowane działania ws. Ukrainy w obliczu zagrożenia rosyjską agresją.

 

Kumoch poinformował, że w czwartek wieczorem prezydenci państw Bukaresztańskiej Dziewiątki - Bułgarii, Czech, Estonii, Litwy, Łotwy, Polski, Rumunii, Słowacji i Węgier - odbędą rozmowę z amerykańskim przywódcą Joe Bidenem. - Prezydent Duda będzie zabierał głos, będzie mówił w imieniu części naszych krajów, tutaj negocjujemy stanowisko - podkreślił minister.

 

Jak dodał, Polska stoi na stanowisku, że NATO, będące sojuszem 30 państw, musi mówić jednym głosem. - NATO jest wtedy silne, kiedy pokazuje jedność, kiedy pokazuje wierność swoim ideałom i zasadom - powiedział Kumoch.

"Z Rosją nie da się dogadać osiągając gentelmeńskie porozumienie"

- Stoimy na stanowisku, że z Rosją Władimira Putina nie da się dogadać osiągając gentelmeńskie porozumienie, bo te porozumienia nie będą dotrzymywane przez drugą stronę. Z Rosją rozmawia się twardo, bez prowokacji, bez wymachiwania toporem. Wtedy Rosja zupełnie inaczej traktuje partnera, szanuje takiego partnera i wtedy idzie na realny kompromis - oświadczył Kumoch.

 

ZOBACZ: Sejm uchwalił nowelizację ustawy o funduszu kompensacyjnym i dodatku osłonowym

 

Prezydenci USA i Rosji rozmawiali we wtorek w formule wideokonferencji. Biały Dom poinformował, że Biden ostrzegł, że Stany Zjednoczone i ich europejscy sojusznicy odpowiedzą "silnymi sankcjami i innymi środkami" na rosyjską militarną eskalację na Ukrainie. Jak relacjonował doradca Bidena ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan, prezydent USA zasugerował, że od zachowania Rosji uzależniona jest m.in. przyszłość Nord Stream 2 i oświadczył Putinowi, że "jeśli chce, by gaz płynął przez rurociąg", to nie powinien atakować Ukrainy.

kmd/PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!