Michał Kołodziejczak z Agrounii: nazywamy polityków obibokami i łobuzami, bo tacy są

Polska
PAP/Albert Zawada
Michał Kołodziejczyk - lider Agrounii

- My mówimy otwartym językiem i nazywamy polityków, takimi jakimi oni są: obiboki, łobuzy i ludzie, którzy nie życzą nam dobrze - mówił Michał Kołodziejczak podczas konwencji programowej ugrupowania, która odbyła się w sobotę w Warszawie. Lider Agrounii będzie "Gościem Wydarzeń" na antenie Polsat News. Oglądaj od 19:20 również na portalu.

- Agrounia przeszła długą drogę, razem ją przeszliśmy. Wygraliśmy wiele bitew, upowszechniliśmy wiele tematów. To my pierwsi zaczęliśmy mówić o zdrowej żywności, o krótkim łańcuchu dostaw, o żywności w przystępnej cenie, o rozbiciu monopoli, o politykach nierobach, o politykach złodziejach. To my mówimy otwartym językiem i nazywamy ich takimi jakimi oni są: obiboki, łobuzy i ludzie, którzy nie życzą nam dobrze - powiedział Kołodziejczak.

 

ZOBACZ: Przedstawiciele Agrounii u ministra rolnictwa. "Udało się załatwić dwie sprawy"

 

- W trakcie wielu manifestacji, strajków, pikiet reprezentowaliśmy najlepiej jak umiemy, nie tylko polską wieś i prowincję, ale tak naprawdę wszystkich konsumentów i wszystkich, którzy w Polsce pracują - zaznaczył. - Dołączyli do nas związkowcy, różni - z Amazona, z Biedronki i ci przedsiębiorcy, którzy mają swoje jednoosobowe i dwuosobowe firmy. Bo widzą, że politycy nie robią nic, poza opowiadaniem bajek i że dzisiaj mamy do czynienia politykami publicystami, a nie z ludźmi, którzy działają - podkreślił lider Agrounii.

"Obroniliśmy kraj przed piątką dla zwierząt"

Jak dodał, Agrounia wygrała bardzo dużo, dużo zmieniła. - Obroniliśmy nasz kraj, naszych hodowców przed »piątką dla zwierząt«, działając razem z innymi, pokazaliśmy się, że można przeciwstawić się tak szkodliwej ustawie, paranoi politycznej - wymienił Kołodziejczak.

 

Jego zdaniem, "PiS i inni politycy zmienili swoją narrację, nie dlatego, że coś przemyśleli, ale dlatego, że widzą, że ktoś ich podgryza, że ktoś mówi jak ma być i się boją, tylko dlatego, bo oni będą robić tylko wtedy, kiedy będą się bać". - My jesteśmy, i ja jestem od tego, żeby oni się bali. Dość z nimi - oświadczył.

 

- Zrobiliśmy tyle na tym politycznym ugorze, że dziś, Agrounia mogłaby powiedzieć, że zrobiliśmy swoje, wracamy do domów, niech robią inni. Ale marszałek Józef Piłsudski mówił, że »zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska«, a my nie chcemy klęski, my musimy mieć końcowe zwycięstwo - powiedział Kołodziejczak.

Agrounia. Co w propozycjach programowych?

Wśród propozycji programowych Agrounii, przedstawionych na konwencji znalazły się: rozdrobnienie dostawców strategicznych, godne warunki pracy dla pracowników, znakowanie żywności flagą kraju pochodzenia, wyznaczenie maksymalnych marż dla warzyw, owoców i mięsa. Agrounia proponuje również, aby w sklepach było 70 proc. polskich produktów i żeby podawać oprócz ceny informację ile pieniędzy dostanie rolnik.

 

ZOBACZ: Blokada zakładu Anwil we Włocławku. AgroUnia: kraj chorych cen

 

Postulaty dotyczące planowania przestrzennego to m.in. "wieś miejscem produkcji żywności", "ludzie muszą wiedzieć, gdzie mogą się budować i rozwijać" oraz "koniec z Polską przypadku". Ugrupowanie chce również, aby ludzie decydowali co będzie w okolicy ich miejsca zamieszkania. Proponuje też plany zagospodarowania przestrzennego w całym kraju.

 

W pakiecie Europejski System Monitoringu Żywności Agrounia postuluje zgromadzenie informacji o przewożonej żywności w jednej bazie danych, kontrolę żywności od załadunku do półki sklepowej, gigantyczne kary za nieprawidłowe informacje.

Chce być premierem

W rozmowie z Interią Kołodziejczak podkreślił, że z pozycji premiera łatwiej byłoby mu wprowadzać zmiany.

 

- Marszałek Piłsudski mówił, że k***y i złodziei trzeba pogonić. I ich po prostu pogonimy. (...) Obecni politycy to banda złodziei, która ukradła nam to, co najcenniejsze - nadzieję - uważa rolnik i polityk nazywany "nowym Lepperem". - Ciężko znaleźć drugiego takiego jak Andrzej Lepper. Z podobną charyzmą, doświadczeniem, mówiącego językiem Polaków. To człowiek, z którym ciężko się porównywać i nawet do tego nie aspiruję - przyznał Kołodziejczak.

ac/PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!