Komisja Europejska wzywa do zbadania doniesień na temat wypychania migrantów przez służby

Świat
Wikimedia Commons/ Orlovic, CC BY-SA 4.0
Policja chorwacka. Zdjęcie ilustracyjne

Po doniesieniach niemieckich mediów, tygodnika "Der Spiegel" i stacji ARD, o celowym wypychaniu migrantów z terytorium UE przez greckie i chorwackie służby Komisja Europejska wezwała w czwartek do zbadania tej sprawy.

Jak wskazuje Reuters, raport niemieckich mediów zawiera nagranie wideo 11 przypadków wypychania migrantów przez policję chorwacką na terytorium Bośni i Hercegowiny, a także dowody, w tym nagranie greckiej straży przybrzeżnej, przedstawiające celowe zmuszanie migrantów przez służby greckie do powrotu na Morze Egejskie.

 

Rzecznik KE Adalbert Jahnz powiedział w czwartek, że potrzebne jest dochodzenie w tej sprawie.

 

- Komisja zdecydowanie sprzeciwia się wszelkim praktykom push-back i wielokrotnie podkreślała, że wszelkie takie praktyki są nielegalne, a władze krajowe mają obowiązek zbadania wszelkich zarzutów w celu ustalenia faktów i odpowiedniego śledzenia w sprawie wszelkich wykroczeń - powiedział.

 

ZOBACZ: Chorwacja i Bułgaria na prostej drodze do strefy euro

 

Odpowiadając na doniesienia niemieckich mediów, chorwacki minister spraw wewnętrznych Davor Bożinović powiedział, że policja przeprowadzi śledztwo. Dodał, że chorwacka straż graniczna działa zgodnie z prawem. Greckie ministerstwo migracji zapowiedziało, że wkrótce wyda oświadczenie prasowe w tej sprawie - podaje Reuters.

 

Zgodnie z międzynarodowym prawem humanitarnym ludzie mają prawo ubiegać się o azyl i zabrania się odsyłania potencjalnych azylantów tam, gdzie ich życie może być zagrożone. Jednak te zasady były często ignorowane w Europie w ostatnich latach w obliczu masowego napływu nielegalnych migrantów - informuje agencja.

Chorwacki rząd zbada sprawę

Premier Chorwacji Andrej Plenković poinformował w czwartek, że rozmawiał już z ministrem spraw wewnętrznych w sprawie doniesień o zaangażowaniu policji w brutalne wydalanie migrantów poza granice kraju. Na ujawnionym w środę nagraniu widać zamaskowanych mężczyzn przepędzających migrantów do Bośni i Hercegowiny.

 

Odnosząc się do medialnych doniesień, Davor Bożinović poinformował, że rozpoczęto już śledztwo mające zidentyfikować uczestników brutalnego "incydentu granicznego". Dodał, że w chorwackiej policji nie ma miejsca na przekraczanie uprawnień - podała w czwartek chorwacka agencja HINA.

 

Zdaniem lokalnych ekspertów zamaskowani mężczyźni nagrani przez międzynarodową grupę dziennikarzy należą do specjalnej jednostki chorwackiej policji. Świadczyć mają o tym noszone przez nich kurtki oraz sprzęt, którego używali do zawracania migrantów do sąsiedniej Bośni i Hercegowiny.

Grecja zaprzecza doniesieniom

Według opublikowanego w środę raportu międzynarodowej grupy dziennikarzy śledczych Lighthouse Reports Chorwacja, Rumunia oraz Grecja od początku 2020 roku były zaangażowane w "brutalną kampanię" mającą uniemożliwić migrantom ubieganie się o status uchodźcy w krajach Unii Europejskiej.

 

- Stanowczo sprzeciwiamy się tym doniesieniom. Granice Grecji są granicami Unii Europejskiej, które chronimy zgodnie z prawem unijnym i międzynarodowym - przekazał w czwartkowym oświadczeniu Mitarachi.

 

Jak podkreślił, UE pozostaje celem licznych grup przemytników ludzi, którzy chcą nielegalnie dostać się do krajów unijnych. "Nie będziemy przepraszać za nasze nieprzerwane próby zatrzymania tych nielegalnych aktywności i ochronę europejskich granic" - dodał.

 

Zdaniem Lighthouse Reports od marca 2020 roku doszło w Grecji do 635 push-backów, czyli odesłania migrantów do państwa, z którego przedostali się przez granicę, bez dania im możliwości ubiegania się o status uchodźcy czy azyl. Podczas jednej z tych sytuacji grupa 25 migrantów została zatrzymana przed wybrzeżem Morza Egejskiego i zawrócona w kierunku Turcji. Byli oraz obecni pracownicy greckiej straży przybrzeżnej zidentyfikowali widocznych na nagraniach mężczyzn jako członków elitarnej jednostki odpowiadającej za ochronę morskich granic kraju.

 

Odnosząc się do śledztwa dziennikarzy, przedstawiciel Komisji Europejskiej powiedział w czwartek, że "KE stanowczo sprzeciwia się praktykom wypychania migrantów i wielokrotnie już powtarzała, że są one nielegalne". - Władze państwowe mają obowiązek zbadać wszelkie doniesienia dotyczące nadużyć - dodał.

 

Zgodnie z międzynarodowym prawem humanitarnym ludzie mają prawo ubiegać się o azyl i zabrania się odsyłania potencjalnych azylantów tam, gdzie ich życie może być zagrożone.

aml/PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!