Ponad 140 tys. nadmiarowych zgonów w Polsce. "Dla 2 mln pacjentów zabrakło miejsca"

Polska
pixabay
W zeszłym roku szpitale przyjęły ponad 2 mln pacjentów mniej.

Na skutek pandemii dla co najmniej 2 mln pacjentów zabrakło miejsca w systemie opieki zdrowotnej – informuje poniedziałkowy "Dziennik Gazeta Prawna".

"DGP" pisze, że Polska po półtora roku pandemii znajduje się na drugim miejscu w Europie pod względem liczby nadmiarowych zgonów, czyli powyżej wieloletniej średniej. Jest ich prawie 140 tys.

 

ZOBACZ: Szwecja. Władze zapowiadają zniesienie restrykcji. "Najniższa liczba zgonów w Europie"

 

Dodatkowe zgony to oczywiście w głównej mierze efekt COVID-19. Ale nie tylko – również utrudnień w dostępie do lekarzy. Z danych NFZ jasno wynika: w 2020 roku udzielono o jedną piątą mniej świadczeń medycznych niż w poprzednim, niepandemicznym roku.

 

Powołując się na ekspertów, gazeta ocenia, że niektórych zgonów na pewno można było uniknąć. Część pacjentów bowiem z własnej woli nie poszła do lekarza, ale część nie została dopuszczona do leczenia.

7 mln pacjentów w szpitalach

"Dane są jednoznaczne: pacjentów, którym w zeszłym roku nie zapewniono należytej opieki, można liczyć w milionach. Przykładowo w 2018 i 2019 roku do szpitali trafiało ponad 9 mln osób. W zeszłym roku było ich o ponad 2 mln mniej" – informuje "DGP".

 

ZOBACZ: Australia. Stan Wiktoria z pierwszym zgonem w tym roku. "Nie możemy dziś złagodzić ograniczeń"

 

Podobnie sytuacja wygląda w przypadku wizyt u specjalistów. W poprzednich latach z ich pomocy korzystało średnio ok. 17,5 mln osób – rok temu było ich niewiele ponad 15 mln.

 

Lekarze rodzinni, którzy zwykle przyjmowali 28,5 mln osób, w zeszłym roku również mieli o ok. 2 mln pacjentów mniej.

rsr/PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!