Rosja: Śmierć na urodzinach w klubie. Platforma z telewizorami przygniotła solenizantkę

Świat
pixabay/pasevichbogdan; Daily Mail/Sledak (screen)
35-latka zginęła na miejscu

To miał być wyjątkowy dzień dla 35-letniej Tatiany Pokorenko. Kobieta wraz z przyjaciółmi świętowała swoje urodziny w jednym z nocnych klubów w mieście Surgut na Syberii. W pewnym momencie Pokorenko została przygnieciona przez ważącą bisko 200 kg platformę z telewizorami i zginęła na miejscu. Winnego wypadku wskazano po ponad trzech latach od zdarzenia.

Do tragedii w Surgut Gallery Club doszło w nocy z 22 na 23 czerwca 2018 r. Platformą z telewizorami, na których wyświetlał się tekst piosenki do karaoke, operował zatrudniony przez klub DJ.

 

ZOBACZ: Tragedia w Suszku, śmierć harcerek. Sąd wydał wyrok ws. oskarżonych

 

Na nagraniu z kamer monitoringu widać, jak konstrukcja unosi się wysokość 8 metrów, tak by tekst piosenki, mogli odczytać klienci siedzący na piętrze. W pewnym momencie platforma zrywa się i spada na tańczącą bezpośrednio pod nią Pokorenko. Kobieta zginęła na miejscu.

Okoliczności łagodzące

Proces w tej sprawie trwał ponad trzy lata. Ostatecznie sąd za winnego nieumyślnego spowodowania śmierci uznał właściciela klubu - Semena Kopaigora.

 

6 lipca biznesmen został skazany na 3 lata więzienia w zawieszeniu. Prokurator zarzucał mu zainstalowanie konstrukcji bez upewnienia się, czy spełnia ona wymogi bezpieczeństwa.

 

Ostateczną karę sąd tłumaczył okolicznościami łagodzącymi. Jak donoszą lokalne media, mężczyzna wychowuje dwoje małych dzieci, z własnej woli wypłacił odszkodowanie rodzinie zmarłej i przyznał się do winy.

bas/Polsatnews.pl/Daily Mail

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!