Anglia. Restaurator złożył obietnicę. Teraz obawia się o wynik niedzielnego meczu

Świat
PAP/EPA/VICKIE FLORES, zdj. ilustracyjne
W razie wygranej jego drużyny, restaurator rozda posiłki o wartości 20 tys. funtów

W niedzielę o tytuł Mistrza Europy w piłce nożnej zagrają Anglia i Włochy. Dla restauratora z angielskiego Teeside perspektywa zwycięstwa jego reprezentacji nie jest do końca szczęśliwa. Na początku mistrzostw obiecał publicznie, że jeśli drużyna z Wysp zdobędzie tytuł, on rozda za darmo 2 tysiące posiłków.

Open Jar to sieć sprzedająca parmo - popularne w stolicy regionu Middlesborough danie, składające się z panierowanego kotleta wieprzowego lub drobiowego pod beszamelem i roztopionym serem cheddar.

 

"Chlapnąłem"

Właściciel restauracji w Seaton, 30-letni Joe Franks, na początku mistrzostw, jak sam mówi, "chlapnął językiem", obiecując rozdanie 2 tys. parmos, jeśli jego drużyna wygra mistrzostwa. Jak podkreślił w mediach społecznościowych, to zobowiązanie o wartości 20 tys. funtów.

 

ZOBACZ: Mistrzostwa Europy w piłce nożnej przełożone z powodu koronawirusa

 

- Chlapnąłem językiem, bo nie sądziłem, że to może cokolwiek oznaczać - mówi portalowi Teeside Live. Kiedy w środę Anglia pokonała Danię 2:1 i zakwalifikowała się do finału, Franks zdał sobie sprawę, że jego słowa mogą mieć konsekwencje.

Nieoczekiwany finał

- Jesteśmy w finale i to świetna wiadomość. Gorsza, że wygląda na to, że będziemy musieli rozdać mnóstwo parmos - powiedział. Franks zapowiada jednak, że wywiąże się ze zobowiązania. - Jeśli wygramy w niedzielę, trzeba będzie pamiętać o zwiększeniu poniedziałkowego zamówienia - stwierdził.

 

Klienci będą mogli dostać darmowy posiłek do jednego płatnego zamówienia. Muszą też pokazać kelnerowi wpis na Facebooku.

pdb/mirror.co.uk

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!