"Prowokacja Donalda Tuska". Adam Bielan reaguje na wpis premiera
Europoseł Adam Bielan skrytykował świąteczny wpis premiera Donald Tuska ostrzegający, że PiS próbuje wciągnąć Polskę w wojnę na Bliskim Wschodzie. Jak ocenił w programie "Graffiti", to "kłamliwy i szokujący" wpis, mający na celu zepsucie relacji polsko-amerykańskich i dzielenie Polaków.

W poświątecznym wydaniu programu "Graffiti" Marcin Fijołek poprosił Adama Bielana o komentarz do wpisu premiera Donalda Tuska, który zarzucił jego ugrupowaniu, a także otoczeniu prezydenta Karola Nawrockiego, że próbują wplątać Polskę w wojnę na Bliskim Wschodzie. "Nie pozwolę na to. Przydałby się wam, nie tylko dziś, kubeł zimnej wody na głowę" - dodał premier.
- Tego rodzaju kłamliwe wpisy Tuska są szokujące. Nawet biorąc pod uwagę, że już się w Polsce pewnie przyzwyczailiśmy od ponad 20 lat do tego, że on stara się dzielić Polaków, siać nienawiść. Od 2005 roku to robi - ocenił Bielan.
ZOBACZ: Marcin Przydacz ostrzega przed reakcją USA. "Nie będzie silnego NATO"
Premier zaregował w ten sposób na słowa Marcin Przydacza - szefa Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta RP w podcaście "Polityczny WF z gościem". Prezydencki minister choć wykluczał wysłanie polskich wojsk na Bliski Wschód, to wspomniał, że kraje Europy Zachodniej, które mają marynarkę, powinny się zaangażować.
- Te słowa padły u pana w programie, więc pan wie najlepiej, że minister Przydacz niczego takiego nie powiedział. (...) Były oczekiwania Amerykanów, żeby Hiszpania, Francja, Wielka Brytania czy Niemcy udostępniły swoje bazy czy przestrzeń powietrzną. I myślę, że z tym Polacy nie mieliby żadnego problemu - odpowiedział.
"Próbuje zepsuć relacje z USA". Bielan o wpisach Tuska
Bielan przypomniał, że kanclerz Niemiec Friedrich Merz podczas wizyty w Białym Domu 1 marca, w obecności Donalda Trumpa wyrażał poparcie dla działań amerykańskich wobec Iranu. - Z jednej strony polityczny patron Tuska buduje dobre relacje z Trumpem, a z drugiej Tusk co kilka dni stara się je zepsuć. Pytanie: dlaczego? - mówił Bielan.
WIDEO: "Prowokacja Donalda Tuska". Adam Bielan reaguje na wpis premiera

Polityk zasugerował, że działania premiera mogą mieć wpływ na strategiczne decyzje USA dotyczące rozmieszczenia wojsk w Europie. - Amerykanie podejmują obecnie decyzje, gdzie i jacy żołnierze będą stacjonować. Coraz więcej polityków w USA postuluje przeniesienie wojsk z Europy Zachodniej do Wschodniej, co byłoby korzystne dla Polski - podkreślił.
ZOBACZ: "Bagno atakuje". Przydacz reaguje na komentarze po jego słowach w Polsacie
Dodał, że Polska powinna dążyć do utrzymania jak największej obecności wojsk amerykańskich na swoim terytorium. - W tym momencie Tusk stara się psuć relacje polsko-amerykańskie. Komu to służy? Niemcom i Rosji - ocenił.
Bielan skrytykował moment publikacji wpisu premiera. - To był czas świąteczny. Nawet jeśli premier nie jest osobą religijną, mógł uszanować fakt, że Polacy nie chcą w tym czasie rozmawiać o kolejnej prowokacji Tuska - podsumował.
"Trzeba się przyzwyczaić". Bielan o retoryce Trumpa wobec NATO
Polityk odniósł się także do krytyki Donalda Trumpa pod adresem NATO. Prezydent USA nazwał sojusz "papierowym tygrysem". - Trump ma taką retorykę i myślę, że należy się do niej przyzwyczaić. W ten sposób skutecznie mobilizuje sojuszników z NATO do zwiększania swoich możliwości. Gdyby nie Trump, kraje Europy Zachodniej nie wydawałyby dziś tyle na obronność - powiedział.
Jak zaznaczył, większość państw Zachodu - z wyjątkiem Hiszpanii - zwiększyła wydatki na obronność. Zwrócił też uwagę na nowe cele finansowe Sojuszu. - Dziś w NATO obowiązuje nowy cel wydatków na poziomie 5 proc. PKB i na razie tylko Polska go spełnia. Tymczasem Hiszpania nie osiąga nawet poprzedniego progu 2 proc. - stwierdził.
Pozostałe odcniki programu można obejrzeć TUTAJ.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej