Kaczyński zawiesza swojego posła. Brejza: To efekt "Graffiti"

Graffiti

- PiS się rozpada. To oczywiście efekt "Graffiti" i tego, że pan Szczucki mówi co myśli - tak Krzysztof Brejza skomentował decyzję Jarosława Kaczyńskiego, by zawiesić swojego posła po słowach, jakie padły na antenie Polsat News. Europoseł KO w nowym wydaniu "Graffiti" odniósł się też do sytuacji wokół ślubowania sędziów TK. Jak wskazał, "Karol Nawrocki lubi ustawki, zadymy, konflikty, awantury".

Dwaj mężczyźni w garniturach, jeden w okularach i krawacie, drugi w białej koszuli, siedzą podczas wywiadu.
Polsat News
Krzysztof Brejza w "Graffiti" o zawieszeniu Krzysztofa Szczuckiego

Prezydent Karol Nawrocki odebrał w środę ślubowanie od dwojga spośród sześciu wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego: Dariusza Szostka i Magdaleny Bentkowskiej. Kilka dni wcześniej o kwestię przyjęcia ślubowania od sędziów był pytany w "Graffiti" poseł Krzysztof Szczucki.

 

Polityk PiS ocenił, że jeśli w procedurze ich wyboru nie zostaną wykryte znaczące błędy, prezydent powinien przyjąć od nich ślubowanie. I po tych słowach w środowy wieczór został zawieszony w prawach członka partii przez Jarosława Kaczyńskiego. Europoseł KO Krzysztof Brejza ocenił w najnowszym "Graffiti", iż decyzja prezesa PiS to dowód na chaos w jego formacji. 

 

- Ta partia się rozpada, można powiedzieć. To jest z jednej strony oczywiście efekt "Graffiti" i tego, że pan Szczucki mówi co myśli, mówi rzeczy elementarne. Tu też nie potrzeba dużej odwagi, żeby przyznać rację Koalicji Obywatelskiej - powiedział w rozmowie z Marcinem Fijołkiem.

Brejza o Nawrockim: Nie ma godności wobec Rzeczypospolitej

Zdaniem eurodeputowanego w "skrajnym przypadku sędziowie mogą złożyć na przykład w formie listu oświadczenia wobec Karola Nawrockiego". Dopytywany, czy to właśnie jest ten moment, gdy można spodziewać się wystąpienia wspomnianego "skrajnego przypadku", Brejza odparł, że "należy wyczerpać wszelkie środki, żeby zachować godność Rzeczypospolitej i powagę instytucji".

 

ZOBACZ: Spór o sędziów TK eskaluje. Bodnar nie wyklucza Trybunału Stanu

 

- To, że Karol Nawrocki lubi ustawki, zadymy, konflikty, awantury nie zwalnia nas z tego, żeby do końca respektować godność wobec Rzeczpospolitej, której on nie ma. To są wybrani sędziowie, to jest szóstka wybranych sędziów i państwo ma działać. Tym się różnimy od PiS-u, że my nie rozszerzamy awantur, my skutecznie respektujemy konstytucję, wprowadzamy ład konstytucyjny w Polsce i ten ład konstytucyjny będzie wprowadzany bezwzględnie - kontynuował Brejza.

 

WIDEO: "Lubi ustawki, zadymy, konflikty". Brejza uderza w Nawrockiego

 

- Proszę zauważyć jakie to są autorytety, to są ludzie bezpartyjni, ludzie niezaangażowani politycznie w przeciwieństwie do pani Pawłowicz, pana Piotrowicza - nadmienił gość czwartkowego "Graffiti", przypominając, że w TK orzekały i niekiedy wciąż orzekają osoby wprost związane z PiS. 

"Stracił upierzenie". Brejza uderza w szefa Trybunału Konstytucyjnego

Marcin Fijołek przywołał w programie słowa prezesa TK Bogdana Święczkowskiego, który zastrzegł, iż "nie wpuści do Trybunału ludzi, którzy się będą podawać za sędziów, a którzy nie złożą takiego ślubowania". - Myślę, że pan Święczkowski te upierzenie stracił już tak naprawdę. Nie ma za dużo piór, bo wie, że grozi mu postępowanie prokuratorskie. Przecież przygotowany jest immunitet - powiedział Brejza odnosząc się do stwierdzenia prezesa TK, że jest "raczej z gatunku jastrzębi, niż gołębi".

 

- Elementem tego awanturnictwa jest też ochrona przecież stanowiska pana Święczkowskiego, który przez lata był najbliższym współpracownikiem Ziobry, wobec którego powinny być wyciągnięte elementy odpowiedzialności karnej - ocenił Brejza na antenie Polsat News.

 

ZOBACZ: Poseł PiS zawieszony w partii. Decyzja Jarosława Kaczyńskiego

 

Europoseł KO powtórzył, że "wybrani zostali sędziowie i sędziowie muszą pełnić swoje funkcje, bo tego wymaga konstytucja, wymaga tego ład ustrojowy Rzeczpospolitej i bezpieczeństwo prawne Polski". - Każdy obywatel Polski ma prawo złożyć skargę do TK. Obecnie jest to obywatelom polskim, naszym widzom uniemożliwiane. A my jako klasa polityczna mamy obowiązek przywrócić praworządność - uznał.

 

W jego ocenie Nawrocki jednak "uzdrowił jakby swoją narrację" poprzez przyjęcie ślubowania od dwójki sędziów. - Wcześniej mówił, że nie ma podstawy prawnej, błędny był wybór, że ci ludzie nie są sędziami, że nie doszło do wyboru sędziów przez Sejm. To świadczy tylko i wyłącznie o tym, iż przyznał, że szóstka sędziów została skutecznie wybrana, a teraz powinna rozpocząć swoje urzędowanie - powiedział. Dodał, że prezydent "nie ma żadnej kompetencji do tego, żeby blokować funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego".

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Adam Gaafar / wka / polsatnews.pl / Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie