Minister energii o obniżce VAT i akcyzy. "To najsilniejsze narzędzie"

Graffiti

Jeśli prezydent dzisiaj podpisze zmiany dotyczące obniżki podatku VAT i akcyzy, zmiany cen na stacjach powinny być widoczne już na początku przyszłego tygodnia - powiedział w "Graffiti" Miłosz Motyka. Minister energii dodał też, że działania podjęte w tej sprawie przez rząd to "najsilniejsze narzędzie spośród wszystkich państw europejskich" w związku ze znacznym wzrostem cen paliw.

Mężczyzna w okularach i garniturze przemawia, siedząc przed ekranem z abstrakcyjnym wzorem.
Polsat News
Minister Miłosz Motyka w "Graffiti"

Premier Donald Tusk ogłosił, że w związku ze znacznym wzrostem cen paliw spowodowanym wojną na Bliskim Wschodzie, rząd obniży VAT na paliwo z 23 proc. do 8 proc. Obniżona zostanie też akcyza na paliwa do minimum wymaganego przepisami unijnymi, czyli akcyza na benzynę zostanie obniżona o 29 groszy, a na olej napędowy o 28 groszy. Wprowadzona zostanie także maksymalna cena paliw, ustalana każdego dnia. 

"Najsilniejsze narzędzie". Motyka o obniżce cen paliw

- To jest najsilniejsze narzędzie spośród wszystkich państw europejskich, jakie przyjęliśmy, dotyczące obniżki VAT-u, akcyzy, dotyczące ceny maksymalnej tak, żeby te obniżki faktycznie wpłynęły na obniżki na stacjach. W kolejnym kroku, w podatku od nadmiarowych zysków koncernów tak, aby żeby nikt w tym łańcuchu nie zarobił - mówił w "Graffiti" Miłosz Motyka.

 

Minister energii powiedział też, że jeśli prezydent Karol Nawrocki podpisze w piątek przedstawione mu projekty, obniżka cen na stacjach benzynowych będzie widoczna jeszcze przed świętami.

 

- To jest też zależne od kwestii technicznych, prowadzenia zmian funkcjonalnych na stacjach. To jest kwestia myślę bardziej pierwszych dni tygodnia niż niż jego końca, do tego dążymy - stwierdził.

 

Polityk dodał, że fundamentalne dla rozwiązania kryzysu związanego z cenami paliw jest to, aby zakończyła się wojna na Bliskim Wschodzie.

 

- Bez tego, tego kryzysu nie przejdziemy - zauważył. 

 

WIDEO: "Najsilniejsze narzędzie". Minister energii o obniżkach VAT i akcyzy na paliwa

 

Maksymalna cena paliw. Minister wskazał sposób wyliczenia

Prowadzący "Graffiti" zapytał ministra o zapowiedzianą przez premiera Tuska cenę maksymalną paliw i zwrócił uwagę, że może to budzić skojarzenia z gospodarką centralnie sterowaną.

 

- To jest mechanizm, który jest pochodną tego, by uczyć się na błędach. W sytuacjach, w której dotychczas obniżaliśmy podatki, nie zawsze ta obniżka podatków była jednoznaczna z obniżką cen na stacjach. Nie możemy do tego doprowadzić, by ktokolwiek po drodze pośrednio odbijał sobie te koszty, które obywatele łożą na niwelowanie skutków tego kryzysu - wyjaśniał Motyka.

 

Cena maksymalna będzie ustalana każdego dnia w drodze obwieszczenia i będzie ustalana na podstawie średniej ceny arytmetycznej spośród cen hurtowych pięciu największych hurtowników, powiększona o koszty operacyjne, o koszty związane z utrzymaniem stacji, energią. Jak dodał Motyka, będzie to konkretna kwota, a nie możliwy przedział cen.

Zagrożenie turystyką paliwową. "Nie przewidujemy"

Przy wprowadzaniu tego typu zmian, istnieje ryzyko występowania "turystyki paliwowej", a więc przyjazdu kierowców z innych krajów, którym bardziej opłaca się podróż w dwie strony, niż tankowanie w swoim państwie. Minister uspokoił, że wdrożenie odbywa się we korelacji z innymi państwami.

 

- Większość państw jeszcze tego nie wprowadziła, choć nad tym myśli, także nad ceną maksymalną, żeby turystykę ograniczyć albo żeby do niej nie dochodziło - zapewnił.

 

- Nie przewidujemy dzisiaj nadmiernego ryzyka z turystyką paliwową. Litwa ma wprowadzać podobne ograniczenia, mówił mi o tym minister energii Litwy jeszcze wczoraj. Słowacja wprowadza, Czesi o tym myślą. Jeżeli chodzi o Niemcy, to tu zobaczymy jak sytuacja będzie się rozwijała - dodał.

 

Polityk zapewnił też Marcina Fijołka, że nawet jeśli popyt wzrośnie o ok. 20 proc., nie dojdzie do naruszenia rezerw strategicznych.

Obniżka podatku VAT i akcyzy. "Zdecydowaliśmy się na podjęcie działań"

W czwartek późnym wieczorem dwa rządowe projekty ustaw mających ograniczyć wzrost cen paliw trafiły do dalszych prac w komisji. Posłowie zgodzili się na pilne procedowanie zmian.

 

ZOBACZ: "Cudów nie będzie. Będzie odpowiedzialna polityka". Nowe informacje rządu o obniżce cen paliw

 

- Wszyscy rozumieją, że jest to skutek bezpośredni działań militarnych prowadzonych w regionie Bliskiego Wschodu i związanego z tym globalnego kryzysu cen paliw. Polska nie miała wpływu na to, jak rozwija się sytuacja na Bliskim Wschodzie. Nie zaczynaliśmy tej wojny, nie będziemy mieli też wpływu na zakończenie tej tej wojny - powiedział w czwartek premier Donald Tusk.

 

- Chcę bardzo wyraźnie powiedzieć, że zdecydowaliśmy się na podjęcie działań w pełni świadomi, że w decydującej mierze sytuacja na rynku paliw na świecie i w Polsce będzie zależała od tego co się dzieje właśnie na tej wojnie - dodał szef rządu.

 

ZOBACZ: "Jest osoba, co do której nie ma pewności". Szczerba o obniżce cen paliw

 

- Jeszcze przed świętami wielkanocnymi wszyscy powinniśmy zobaczyć ceny obniżone, około 1,20 zł na litrze każdego z paliw. (...) Na okres stosowania obniżonych stawek podatkowych VAT i akcyzy wprowadzimy maksymalną cenę detaliczną na paliwa - zapewnił. Cena maksymalna ma być ustalana każdego dnia.

 

Dodał też, że końcowa cena może mieć duże wahania, gdy "ceny na świecie wystrzelą w górę".

 

-Gdyby to zaczęło działać od dzisiaj, no to dzisiaj ta cena byłaby ok. 1,20 zł niżej - podsumował premier i dodał, że jeśli koncerny paliwowe będą zarabiać zbyt dużo na sprzedaży paliw dzięki wysokim cenom ropy naftowej, rząd wprowadzi podatek od nadmiarowych zysków.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Jakub Pogorzelski / mjo / polsatnews.pl / Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie