Referendum ws. wyjścia z UE. Poseł PiS: Nie wiem, czy to rozsądne
- Nie jestem przekonany, czy to rozsądne posunięcie - tak o ewentualnym referendum ws. wyjścia Polski z Unii Europejskiej mówił w programie "Graffiti" poseł PiS Michał Moskal. Rozmówca Grzegorza Kępki podkreślił, że obecność Polski w unijnej organizacji jest potrzebna i ważna. Jak jednak nadmienił, "bardzo często byliśmy w tej Unii ogrywani".

Gościem środowego wydania "Graffiti" był Michał Moskal. Jednym z wątków poruszonych przez prowadzącego Grzegorza Kępkę było ewentualne referendum ws. wyjścia Polski z Unii Europejskiej.
ZOBACZ: "Czy ten polexit jest z nim w pokoju?" Anna Bryłka odpowiada na słowa Tuska
Poseł Prawa i Sprawiedliwości odparł, że nie do końca jest przekonany, aby taki projekt był rozważnym rozwiązaniem. - Nie jestem przekonany, czy to rozsądne posunięcie. Pamiętajmy, że nasza obecność w Unii Europejskiej z mojej perspektywy jest obecnością ważną i potrzebną, w dużej mierze korzystną - podkreślił Moskal.
Referendum ws. wyjścia Polski z UE. Poseł PiS: Bardzo często byliśmy ogrywani
- Chociaż trzeba też sobie powiedzieć jasno: na przestrzeni wszystkich lat i wszystkich rządów, które były od momentu, kiedy weszliśmy do UE i zawsze radziliśmy sobie z negocjowaniem tego, co jest dla nas korzystne - bardzo często byliśmy w tej Unii Europejskiej ogrywani - dodał poseł PiS.
Grzegorz Kępka przywołał następnie wypowiedź Konrada Szymańskiego, który na łamach "Rzeczpospolitej" stwierdził, że "prawica weszła w polexitową ślzgawkę". - Pan minister myli się w bardzo wielu rzeczach, jeśli chodzi o Unię, więc byłbym ostrożny w słuchaniu jego rad - zaznaczył Moskal.
Prowadzący przytoczył również wątek senatora Jacka Włosowicza, pełniącego niegdyś obowiązki w Parlamencie Europejskim. Związany z PiS-em senator mówił, że jego partia kreuje się coraz bardziej na nacjonalistyczną, a "wielu osób o centrowych poglądach czuje się osieroconymi".
- Słyszę o tym, że jestem faszystą jeszcze od czasów jak byłem młody. (...) Nie bardzo poruszają mnie emocjonalnie sprawy poruszane przez osoby, które z jakichś powodów są gdzieś rozżalone, czy mają jakieś swoje żale wobec Prawa i Sprawiedliwości. To jest ich sprawa, ich problem - odparł Michał Moskal.
ZOBACZ: "Polska przegapiła jakiś moment". Ekonomistka ostrzega: polexit byłby prosty
Prowadzący zauważył, że Włosowicz "nie jest byle kim w Prawie i Sprawiedliwości", gdyż wstąpił do tego ugrupowania w 2002 roku. - Panie redaktorze, jeśli tylko staż by świadczył o człowieku, no to myślę, że musielibyśmy w bardzo specyficzny sposób oceniać ludzi. Ja wolałbym, żeby jednak mówiły o tym osiągnięcia - podkreślił poseł PiS.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej