"SAFE to łańcuch na polską niepodległość". Bocheński zachęca prezydenta do weta
Program SAFE jest łańcuchem na polską niepodległość - powiedział w "Graffiti" Tobiasz Bocheński. Eurodeputowany i wiceprezes PiS stwierdził, że na europejskim programie pożyczek w celach zbrojeniowych "skorzystają przede wszystkim Francja i Niemcy". - To, co zostało nam przełożone, jest absolutnie niekorzystne dla Polski - stwierdził eurodeputowany.

- Sejm przyjął ustawę o programie SAFE, w ramach którego Polska otrzyma ok. 43,7 mld euro pożyczek na zbrojenia
- Tobiasz Bocheński z PiS ocenia program SAFE jako niekorzystny dla polskiej niepodległości i porównuje go do kredytu konsumpcyjnego
- Europoseł zapowiada, że będzie namawiał prezydenta do zawetowania ustawy, wskazując na faworyzowanie niemieckich i francuskich spółek zbrojeniowych
- Według Bocheńskiego, program narzuca szybkie wydatkowanie środków, co ogranicza kontrolę Polski nad wyborami dostawców broni
W piątek Sejm zagłosował za przyjęciem ustawy o programie SAFE. W jego ramach Polska ma w postaci pożyczek otrzymać ok. 43,7 mld euro z puli 150 mld euro i wykorzystać je na zbrojenia.
"Blisko 44 mld euro na modernizację armii i polski przemysł obronny. Te środki będą pracować w kraju, zarówno w państwowym jak i prywatnym sektorze To nowe technologie i miejsca pracy" - opisuje program szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz,
ZOBACZ: Nawrocki zawetuje ustawę o programie SAFE? Ekspert wymienia konsekwencje
Według Tobiasza Bocheńskiego z PiS program ten będzie dla Polski niekorzystny. - Program SAFE jest łańcuchem na polską niepodległość (...) Strona rządowa otwarcie mówi, że pożyczką SAFE chcą zastąpić część środków, które już jest w dyspozycji państwa polskiego - powiedział Bocheński w rozmowie z Marcinem Fijołkiem w "Graffiti".
WIDEO: Tobiasz Bocheński w "Graffiti"

Bocheński porównał program SAFE do kredytu konsumpcyjnego, w którym Komisja Europejska narzuca, jakie produkty można kupić za pożyczone pieniądze, mimo że na rynku mogą być dostępne lepsze oferty.
ZOBACZ: Program SAFE. Sejm podjął decyzję
- Komisja mówi, że jeśli pan będzie się źle zachowywał, ale nie w kwestii kredytowej, tylko jakiejkolwiek innej, i Komisja uzna, że pańskie zachowanie jest niewłaściwe, to zawiesza panu dostawę tego sprzętu, ale i tak pan musi płacić kredyt - przekonywał europoseł.
- To, co zostało nam przełożone, jest absolutnie niekorzystne dla Polski (...) Na pewno będą namawiał pana prezydenta do zawetowania tego projektu - dodał europoseł.
Tobiasz Bocheński w "Graffiti" o programie SAFE. Będzie namawiał prezydenta do weta
Według europosła największym beneficjentem będą spółki zbrojeniowe z Niemiec i Francji, a Polska będzie miała ograniczoną kontrolę nad tym, jakich dostawców broni wybierać.
- Mamy przyjąć rozwiązanie na kilka dekad, które będzie spłacane na przez kilka pokoleń, ale pieniądze trzeba wydać tu i teraz - powiedział Bocheński.
ZOBACZ: Współpraca rządu z prezydentem ws. SAFE. "Chcę rozmawiać do końca"
Według europosła niekorzystny dla Polski ma być nie tylko nadzór Komisji Europejskiej, ale też same warunki kredytowania. Na uwagę Marcina Fijołka, że w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości szef MON Mariusz Błaszczak zawierał bardziej niekorzystne umowy, Bocheński zwrócił uwagę, że wówczas sytuacja była inna za sprawą ataku Rosji na Ukrainę.
- Polska i generalicja polska oczekiwała od rządu Prawa i Sprawiedliwości zrobienia szybkich zakupów, które były potrzebne. Wiadomo, że w takiej sytuacji inaczej się ich dokonuje niż w przypadku wieloletniego planowania, z czym mamy do czynienia dzisiaj - powiedział Bocheński. twierdząc że tempo wydatkowania narzucone przez KE ma służyć faworyzacji przemysłu zbrojeniowego Niemiec i Francji.
- Przewaga kapitałowa, know-how, firm francuskich i niemieckich, ale przede wszystkim niemieckich, jest tak duża, że chodzi o to, że mają dostać te pieniądze - przekonywał Tobiasz Bocheński.
Polska broń atomowa. Bocheński skomentował stanowisko prezydenta
Tobiasz Bocheński odniósł się także do rozmowy Polsat News z prezydentem Karolem Nawrockim, który zadeklarował, że jest zwolennikiem tego, aby Polska dysponowała bronią jądrową.
ZOBACZ: Prezydent Nawrocki o wysokich cenach prądu. Wskazał na marszałka Czarzastego
- Ta droga, z szacunkiem do wszystkich regulacji międzynarodowych, jest drogą, która powinniśmy iść. (...) Trzeba działać w tym kierunku, żebyśmy mogli rozpocząć prace. Jesteśmy państwem tuż przy granicy konfliktu zbrojnego. Wiadomo, jaki jest stosunek Federacji Rosyjskiej agresywnej, imperialnej do Polski - mówił prezydent w "Śniadaniu Rymanowskiego".
Bocheński zgodził się z prezydentem i stwierdził, że dyskusja o polskiej broni jądrowej powinna zostać rozpoczęta.
- Mamy wschodniego sąsiada, który jest wrogo nastawiony do wszystkich państw Europy Środkowo-Wschodniej i nie tylko i posiada broń atomową. Niezależnie jakby przebiegał jakikolwiek konflikt zapoczątkowany przez Federację Rosyjską, zawsze może zakończyć się szantażem atomowym, jeśli druga strona nie ma takich możliwości - powiedział Bocheński
- Żeby wyrównać proporcje i być jeszcze lepiej zabezpieczonym, powinniśmy o tym myśleć, stawiać ten temat i rozmawiać z sojusznikami. Czy to o budowaniu przez polską armię tego rodzaju możliwości wojskowych czy to innych opcjach, które są na stole - stwierdził europoseł.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej