"Wtedy wątpliwości nie mieli". Kierwiński uderza w PiS
- Ci, którzy dzisiaj formułują te zarzuty, nie mieli takich wątpliwości, jak podejmowali decyzję na przykład o tak zwanych kontraktach koreańskich - powiedział w "Graffiti" szef MSWiA Marcin Kierwiński. Tak odniósł się do wątpliwości Pałacu Prezydenckiego i opozycji dotyczących wydatków w ramach programu SAFE. Uznał też, że otoczenie głowy państwa "boi się" premiera.

W środę odbyła się zwołana przez prezydenta Karola Nawrockiego Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Poruszono na niej trzy tematy: realizację programu SAFE (środki z niego zostaną przeznaczone na obronność), zaproszenie Polski do Rady Pokoju Donalda Trumpa oraz kwestię domniemanych "wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych" Włodzimierza Czarzastego.
Kierwiński o zakupach na obronność. Uderzył w polityków PiS
O wątki poruszone na posiedzeniu był pytany w "Graffiti" szef MSWiA Marcin Kierwiński. - Jeżeli możemy pozyskać tanio pieniądze na modernizację polskiej armii, no to z założenia powinniśmy wszyscy być przychylni temu projektowi. Oczywiście możemy mieć wątpliwości, możemy mieć pytania, ale z założenia powinniśmy być przychylni - stwierdził w czwartek na antenie Polsat News.
WIDEO: "Wtedy wątpliwości nie mieli". Kierwiński uderza w PiS

W ocenie szefa MSWiA politycy PiS-u przejawiają "niechęć do tego, aby rozwijać polski przemysł obronny". - Zastanawiające, dziwne, nierozsądne - wyliczył.
ZOBACZ: Tusk opuścił wcześniej posiedzenie RBN. Premier wyjaśnia
- Ja słyszę, że są wątpliwości z czego będziemy to spłacać (pożyczkę w ramach programu SAFE - red.). No jak to z czego? Z budżetu państwa. Znaczy ciekawy jestem, że ci, którzy dzisiaj formułują te zarzuty, nie mieli takich wątpliwości, jak podejmowali decyzję na przykład o tak zwanych kontraktach koreańskich - powiedział gość "Graffiti".
Szef MSWiA o Czarzastym: Korona z głowy by mu nie spadła
Polityk KO nadmienił, iż nie ocenia teraz "zasadności tego zakupu". - Bo wie pan doskonale, że i kwestia kosztów tych kredytów i kwestia zasadności też była szeroko dyskutowana, ale wtedy nie mieliśmy żadnych wątpliwości. Tu natomiast wątpliwości się pojawiają - zwrócił się do prowadzącego Marcina Fijołka.
Kierwiński odniósł się również do sprawy marszałka Sejmu. - Czy korona by z głowy spadła marszałkowi Włodzimierzowi Czarzastemu, gdyby on dzisiaj taką złożył ankietę i przeciął ten temat raz na zawsze? - pytał Marcin Fijołek, a Kierwiński odparł, że "zapewne by mu nie spadła korona" i marszałek mógłby wypełnić taką ankietę.
ZOBACZ: Kulisy Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Politycy ujawniają
- Co nie oznacza, że wysuwane wobec niego zarzuty są prawdziwe - zaznaczył. Zwrócił przy tym uwagę, że osoby, które sprawdzały kiedyś przeszłość obecnego prezydenta dziś są jego doradcami. - Jeżeli pójdziemy w stronę tak takich pytań, to nigdzie nie dojdziemy. To są zbyt ważne sprawy, żeby o tym rozmawiać w ten sposób - ocenił.
Kierwiński o otoczeniu prezydenta. "Boją się premiera"
Kierwiński przyznał też, że brakowało na posiedzeniu RBN brakowało mu momentu, w którym publicznie mógłby zabrać głoś premier Donald Tusk. - Pamiętam taką radę gabinetową, że wypowiadał się pan prezydent, potem pan premier (...). Państwo jako środowisko dziennikarskie powiedzieliście jednoznacznie, że prezydent Nawrocki dostał po nosie od pana premiera - wskazał.
ZOBACZ: Rząd zdecydował ws. programu SAFE. Kosiniak-Kamysz zaapelował do prezydenta
Polityk KO przyznał, że "uderza go niekonsekwencja". - Albo się robi część otwartą dla mediów tak, że jest naprawdę ta dyskusja i te pytania są stawiane - powiedział, odnosząc się do faktu, że część posiedzenia RBN była niejawna.
Zdaniem Kierwińskiego otoczenie prezydenta "boi się premiera". - I to nie jest problem i tej jednej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, tylko problem, powiedziałbym, systemowy w Kancelarii Prezydenta - ocenił.
Poprzednie odcinki programu "Graffiti" dostępne są tutaj.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej