"Masowa inwigilacja". Poseł Konfederacji ostrzega: Ludzie są wściekli. To uderzy w rząd

Graffiti

- Jak coś jest przymusowe, to dlatego, że nie chodzi o dobro obywateli i o dobro podatników, tylko o inwigilację - grzmiał poseł Konfederacji Przemysław Wipler, odnosząc się do Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF). Jak ocenił w "Graffiti", premier "nie czuje, że to jest jego własny Polski Ład". Przypomniał przy tym, iż KSeF jest systemem "wprowadzonym przez Mateusza Morawieckiego za rządów PiS".

Poseł Konfederacji Przemysław Wipler w okularach i granatowym garniturze z czerwonym krawatem.
Polsat News
Poseł Konfederacji Przemysław Wipler ocenił system KSeF

Krajowy System e-Faktur oficjalnie wystartował w nocy z soboty 31 stycznia na niedzielę 1 lutego. Wprowadził on zmianę w obiegu tych rozliczeniowych dokumentów między przedsiębiorcami. We wtorkowym wydaniu "Graffiti" działanie systemu KSeF ocenił poseł Konfederacji Przemysław Wipler.

 

Rozmówca Marcina Fijołka porównał nowo uruchomiony system do Polskiego Ładu, czyli systemu zmian w prawie wprowadzanego za rządów Prawa i Sprawiedliwości, gdy premierem był Mateusz Morawiecki. Jego zdaniem tryb, w jakim kilka lat temu wdrożono wspomniany pakiet reform, wpłynął na spadek notowań PiS.

 

W ocenie Wiplera KSeF "będzie Polskim Ładem Donalda Tuska". - Na poziomie rządowym nie doceniają, na ile takie drobne i nieudane wdrożenie informatyczne może ich kosztować głosów i gniewu społecznego - uznał polityk Konfederacji na antenie Polsat News.

Poseł Konfederacji o systemie KSeF. "System masowej inwigilacji"

Wipler stwierdził, ze "ludzie są wściekli i ta wściekłość uderzy w rząd". - Są też wściekli przedsiębiorcy, którzy głosowali na obecny rząd (...). Myślę, że Donald Tusk nie czuje, że to jest jego własny Polski Ład - powiedział. 

 

Zdaniem polityka Konfederacji niezadowolone z KSeF-u są również firmy księgowe. Jak argumentował w programie,  wspomniane firmy "mają poczucie zaniepokojenia, że w jakiejś mierze będą niepotrzebne, bo właściwie to będzie system zautomatyzowany".

 

Wipler przypomniał, że "za każdym razem Konfederacja mówiła, iż ten system trzeba uchylić, bądź wyłączyć go dla firm małych, mikrofirm, dla małych firm rodzinnych". Jak dodał, takie rozwiązanie wprowadzono m. in. we Włoszech, gdzie wdrożono przepisy unijne w tym zakresie.

 

ZOBACZ: "Od wielu tygodni nie odbiera telefonu". Tusk o relacjach z prezydentem

 

Według niego KSeF służy "śledzeniu obywateli". - Wysyłałem ileś interpelacji, w których zadawałem szczegółowe pytania dotyczące też między innymi tego, że wprowadzono system masowej inwigilacji własnych obywateli - powiedział.

 

WIDEO: "Ta wściekłość uderzy w rząd". Polityk Konfederacji grzmi w studiu

 

 

W opinii Wiplera "daliśmy możliwość pełnej inwigilacji danych wszystkich polskich podatników bratnim firmom amerykańskim". - Zbudowano taki system, dzięki którym nie trzeba Polski szpiegować. My wszystko podaliśmy na tacy - powiedział gość "Graffiti", nadmieniając, iż "teraz niepotrzebne jest szpiegostwo gospodarcze, tylko dostęp do serwera z danymi z KSeF-u". 

 

Według Wiplera, gdyby KSeF "był dobry, to byłby dobrowolny". - Jak coś jest przymusowe, to dlatego, że to nie chodzi o dobro obywateli i o dobro podatników, tylko chodzi o inwigilację, pobieranie głęboko danych, by bardzo mocno uderzyć też w nasze prawa obywatelskie- ocenił.

"Ograniczyć do minimum". Poseł Konfederacji mówi, jak powinien działać KSeF

W opinii Wiplera władza - wprowadzając system e-Faktur - nie skupiła się "na tych największych podatnikach, na tych firmach, w których są prawdziwe pieniądze". - Osobiście jestem zwolennikiem ograniczania KSeFu do minimum, do firm dużych, istotnych, do takich firm, gdzie warto się schylać się po pieniądze - powiedział Wipler.

 

ZOBACZ: Mateusz Morawiecki o konflikcie w PiS. "Mamy poukładane, kto się czym zajmuje"

 

W przypadku niedużych firm należy - zdaniem gościa "Graffiti" - " całkiem poważnie pomyśleć o szeregu zwolnień podatkowych". W ocenie Wiplera system powinien zostać przebudowany w taki sposób, żeby najmniejsze podmioty działały na zupełnie innych zasadach.

 

- Trzeba skończyć z tym, że małe i maleńkie firmy rodzinne płacą na takich samych zasadach podatki jak międzynarodowi giganci -argumentował gość programu. Podkreślił, że "te małe naprawdę płacą podatki, a ci międzynarodowi giganci w ramach tego samego systemu nie osiągają w Polsce zysków".

 

- To jest powszechna zmora, to że Rafał Brzoska i jego InPost płacą więcej podatku dochodowego, niż wszyscy jego kurierzy międzynarodowi i konkurenci amerykańscy czy francuscy - powiedział poseł Konfederacji.

 

- To jest po prostu wał, z którym państwo coś powinno zrobić. Na tym powinno się skupić, na tych dużych niepłacących podatki, a nie dojeżdżać małe firmy, tak jak panie, od których kupuję ogórki i inne rzeczy na bazarku w Falenicy. One mi powiedziały, że teraz po 16 godzinach pracy muszą jeszcze wrócić do wystawiania faktur, ponieważ nie mogły dać pełnomocnictwa swojej księgowej, bo uniemożliwiono im to na poziomie systemowym - argumentował gość Marcina Fijołka.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Adam Gaafar / wka / polsatnews.pl / Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie