Przydacz o spotkaniu Tusk-Nawrocki. "Dobra decyzja ze strony premiera"

Graffiti

W piątek odbędzie się spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z premierem Donaldem Tuskiem. - Głównym tematem ma być polityka międzynarodowa i koordynacja czy współdziałanie w ramach polityki międzynarodowej - mówił w "Graffiti" prezydencki minister Marcin Przydacz. Jak dodał, spotkanie obu polityków to "dobra decyzja" ze strony szefa rządu.

Mężczyzna w okularach i garniturze siedzi w studiu telewizyjnym
Polsat News
Marcin Przydacz o spotkaniu premiera Tuska i prezydenta Nawrockiego

Marcin Przydacz potwierdził, że w piątek o 13:30 w Pałacu Prezydenckim odbędzie się spotkanie premiera Donalda Tuska i prezydenta Karola Nawrockiego. Szef Biura Polityki Międzynarodowej stwierdził, że to dobry krok, który może zwiastować polepszenie relacji między rządem a prezydentem.

 

- To dobra decyzja ze strony pana premiera, że o takie spotkanie poprosił - mówił gość "Graffiti". - Do tej pory miałem wrażenie, że strona rządowa mówi o zasadzie współdziałania, ale to współdziałanie rozumie w ten sposób, że to prezydent ma tylko współdziałać z rządem, a rząd z prezydentem już nie do końca. Dobrze, że rozumieją, że to jest droga w dwie strony, że i jeden i drugi urząd musi ze sobą chcieć współpracować - dodał Przydacz.

 

Minister prezydenta Nawrockiego poinformował, że spotkanie polityków odbędzie się w formule "jeden na jeden", bez udziału fotoreporterów.

Spotkanie Tusk-Nawrocki. Głównym tematem bezpieczeństwo Polski

Jak mówił Marcin Przydacz, najważniejszym punktem spotkania Tuska z Nawrockim będzie kwestia bezpieczeństwa Polski w obliczu konfliktu zbrojnego w Ukrainie i toczących się rozmów pokojowych.

 

- Pierwszą sprawą są dyskusje wokół tematyki bezpieczeństwa regionalnego także w kontekście negocjacji, jakie toczą się w sprawie rosyjskiej agresji na Ukrainę. To będzie na pewno temat numer jeden - mówił gość Polsat News. Przydacz podkreślił, że zarówno premierowi, jak i prezydentowi w równym stopniu zależy na tym, aby w Ukrainie zapanował stały pokój. - Więc chodzi o to, aby, jak to się ładnie mówi, porównać noty, prawda, porównać stan wiedzy i ustalić strategię - dodał.

 

W kontekście Ukrainy, na spotkaniu poruszony zostanie również temat jej członkostwa w Unii Europejskiej i Sojuszu Północnoatlantyckim. Gość Grzegorza Kępki podkreślił, że premier i prezydent muszą w tej sprawie zadbać przede wszystkim o polskie interesy.

 

ZOBACZ: Rosja uderzyła w Ukrainę potężnym Oresznikiem. Jest nagranie

 

- Nie można się zobowiązać do wchodzenia Ukrainy do UE bez gwarancji, że polski interes gospodarczy, polskiego rolnika, bo dzisiaj także są protesty rolników przeciwko Tuskowi, aby ten interes był odpowiednio zagwarantowany - dodał.

 

Szef BPM stwierdził ponadto, że Tusk i Nawrocki porozmawiają również o polityce zagranicznej z Wielką Brytanią i Stanami Zjednoczonymi, które Pałac Prezydencki uznaje za jednego z najważniejszych polskich sojuszników.

Spór o ambasadorów. Przydacz: "Można się dogadać, tylko trzeba chcieć"

Poza polityką zagraniczną, rozmowa Tuska i Nawrockiego ma skupić się również na kluczowych sprawach wewnątrz kraju. Jak mówił prezydencki minister, Karol Nawrocki ma poruszyć kwestię nominacji ambasadorskich, która doprowadziła do jego sporu z szefem MSZ Radosławem Sikorskim.

 

- Jasnym jest, że trzeba powrócić do utartej praktyki i tradycji tego, jak ustala się pozycja ambasadorska, czyli najpierw minister z prezydentem dogadują się co do tego kandydata, a później są procedowane sprawy, a nie odwrotnie - mówił Przydacz.

 

Zdaniem szefa BPM spór ws. nominacji polskich ambasadorów wynika głównie z postawy Sikorskiego, który nie skonsultował z prezydentem kandydatur na wspomniane stanowiska.

 

ZOBACZ: Polacy o wyjściu z Unii Europejskiej. Zdecydowana opinia w sondażu

 

- Można się dogadać, tylko trzeba chcieć, a minister Sikorski, mam wrażenie, chce się budować na sporze z panem prezydentem i dlatego od dwóch lat z żadnym ministrem prezydenckim się nie potrafi dogadać - stwierdził. - Szuka sporu i szuka kłótni. Widocznie dobrze się czuje w zwarciu, a jednak Polska dyplomacja potrzebuje współpracy - dodał gość "Graffiti".

 

Zapytany o to, czy w najbliższym czasie relacje między Pałacem Prezydenckim a rządem ulegną ociepleniu, Przydacz uznał, że Karol Nawrocki jest "gotów do takiej dyskusji", również w sprawie nominacji ambasadorów. 

 

- To dobrze, że rząd poszedł po rozum do głowy i stwierdził, że jednak nie jest dobrym pomysłem blokowanie dostępu. Nie można było tak od razu? Po co robić te wszystkie afery? Po co oni ciągle szukają swady i zwady? - mówił prezydencki minister.

 

Do spotkania prezydenta z szefem MSZ ma dojść jeszcze w styczniu. Głównym tematem rozmowy ma być rozwiązanie sporu dot. obsadzenia ok. 40 stanowisk ambasadorskich. Po decyzji ministra spraw zewnętrznych o odwołaniu kilkudziesięciu ambasadorów z marca 2024 roku, do placówek dyplomatycznych trafili wskazani przez MSZ dyplomaci, którzy nie mają statusów ambasadorskich, lecz charge d'affaires.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Maria Kosiarz / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie