"Ma dużą szansę się rozpaść". Ekspert o sytuacji w PiS

Gość Wydarzeń

- Elektorat PiS jest coraz bardziej zniechęcony i zniesmaczony. To nie pierwszy raz, kiedy prawica w Polsce publicznie się kłóci - przypomniał socjolog polityki Marcin Palade w "Gościu Wydarzeń", nawiązując do sytuacji z 1993 roku, kiedy rozbita prawica straciła władzę. Jego zdaniem istnieje duża szansa, że PiS się rozpadnie, ponieważ "wymiana ciosów jest coraz ostrzejsza i odbywa się publicznie".

Trzech polityków siedzi w ławach poselskich, w prawym górnym rogu zdjęcie Mateusza Morawieckiego.
Polsat News
Mateusz Morawiecki powołał stowarzyszenie Rozwój Plus, do którego dołączyło blisko 40 polityków PiS

W czwartek były premier Mateusz Morawiecki powołał stowarzyszenie "Rozwój Plus", do którego dołączyło blisko 40 polityków związanych z Prawem i Sprawiedliwością. To kolejna odsłona trwającego od dłuższego czasu kryzysu wewnątrz partii, ale czy jest on w stanie poważnie jej zaszkodzić?

 

- Nie było jeszcze sondaży, ale trzeba założyć, że jakaś grupa wyborców mogłoby się przeorientować. Takich, którzy nie wiążą nadziei z obecnym kierownictwem PiS-u i wiedzą, że musi dojść do poważniejszej zmiany - stwierdził w programie "Gość Wydarzeń" socjolog polityki Marcin Palade.

 

ZOBACZ: Konflikt Kaczyńskiego z Morawieckim. "Prezes PiS ma duży problem"

 

Ekspert wskazuje, że możliwy jest także scenariusz budowy nowego projektu politycznego w oparciu o istniejące środowiska, np. we współpracy z PSL.

 

- Przykład z 2019 roku pokazuje, że takie ruchy są możliwe. PSL i Kukiz'15 stworzyły wspólny projekt, który dla części wyborców był pewnym powiewem świeżości. Podobnie było z Trzecią Drogą w 2023 roku. W polskich warunkach łączenie środowisk często daje premię - zauważył.

Kryzys w PiS-ie. Ekspert: To ma dużą szansę się rozpaść

Jak podkreślił Palade, równie nieoczywiste efekty może przynieść podział. W tym kontekście przywołał przykład Konfederacji.

 

- W 2023 roku Konfederacja miała 7 proc., a dziś, gdy spojrzymy na łączne notowania Konfederacji i Korony Brauna, widać, że ten wynik może być wyższy. To rodzi różne spekulacje, nawet o "reżyserowanym" podziale, ale moim zdaniem mamy do czynienia z realnym, wieloletnim konfliktem o kierunek PiS - powiedział.

 

Ekspert nie wyklucza jednak, że obecne napięcia doprowadzą do rozpadu PiS. - To ma dużą szansę się rozpaść, bo wymiana ciosów jest coraz ostrzejsza i odbywa się publicznie - stwierdził.

 

WIDEO: Tarcia w PiS doprowadzą do rozpadu partii? "Elektorat jest coraz bardziej zniesmaczony"

Jego zdaniem taki konflikt negatywnie wpływa na wyborców prawicy. - Elektorat jest coraz bardziej zniechęcony i zniesmaczony. To nie pierwszy raz, kiedy prawica w Polsce publicznie się kłóci - przypomniał.

 

Palade zwrócił uwagę, że ewentualne powodzenie nowego projektu Morawieckiego wymagałoby wyraźnego odcięcia się od PiS, co nie byłoby łatwe. - To oznaczałoby odcięcie się od własnego rządu i lat sprawowania funkcji premiera. Dla wielu wyborców byłoby to trudne do zrozumienia - ocenił.

Koalicja rządząca w obliczu kryzysu w PiS-ie. Palade: Duży blok może dać premię

Pytany o najbardziej prawdopodobny scenariusz, gość Marka Tejchmana wskazał na rozejście się dróg Morawieckiego i PiS. - Wierzę, że te środowiska mogą się rozdzielić. Ich drogi mogą się rozejść. Jarosław Kaczyński zdaje się stawiać na mniejszą, ale w pełni kontrolowaną partię, zamiast szerokiej formuły - powiedział.

 

Na układ sił może wpłynąć także decyzja PSL, które - jak zaznaczył Palade - na razie deklaruje samodzielny start, choć pozostaje w orbicie zainteresowania Koalicji Obywatelskiej. - Donald Tusk wyraźnie sygnalizuje chęć współpracy. W systemie d'Hondta duży blok może dać premię i przedłużyć rządy - zauważył.

 

ZOBACZ: Politycy PiS nie przebierali w słowach ws. Morawieckiego. "Ty mówisz o lojalności?"

 

Ekspert nakreślił też scenariusz, w którym szeroka koalicja centrowo-liberalna zdobywa wyraźną przewagę. - Koalicja Obywatelska z PSL mogłaby zbliżyć się do 40 proc., do tego kilka procent Lewicy. Rozdrobniona prawica miałaby wtedy mniej mandatów, niż gdyby wystartowała wspólnie - zauważył Marek Tejchman, na co Marcin Palade stwierdził, że "to bardzo realny scenariusz".

 

Jak dodał, taki rozwój wydarzeń byłby dla prawicy wyjątkowo niekorzystny. -To jej koszmar. Przypomina sytuację z 1993 roku, kiedy rozbita prawica oddała władzę - podsumował.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Monika Bortnowska / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie