NATO bez USA? Były ambasador o szansach Polski w starciu z Rosją
- Uważam, że Polska z kilkoma państwami jest w stanie postawić poważne problemy Federacji Rosyjskiej. Ale nie chciałbym, żebyśmy testowali ten scenariusz - ocenił w "Gościu Wydarzeń" Tomasz Szatkowski. Były ambasador Polski przy NATO mówił o roli odstraszania nuklearnego w potencjalnym starciu.

Tomasz Szatkowski zwrócił uwagę, że w Polsce stacjonuje około 10 tysięcy amerykańskich żołnierzy. Marek Tejchman dopytywał, czy Polska nie jest w stanie obronić się przed Rosją bez Amerykanów.
- To jest pytanie do jakiego stopnia. W pełnym zakresie, jeśli weźmiemy pod uwagę cały zakres odstraszania nuklearnego, to nie. Rzeczywiście tylko Stany Zjednoczone dysponują pełnym potencjałem nuklearnym - podkreślił były ambasador RP przy NATO.
- Razem z USA możemy prowadzić wysoce zaawansowane operacje powietrzne. Sytuacja nie jest też tak dramatyczna. Uważam, że Polska z kilkoma państwami jest w stanie postawić poważne problemy Federacji Rosyjskiej. Ale nie chciałbym, żebyśmy testowali ten scenariusz - podkreślił "Gość Wydarzeń".
Wojna w Iranie. Szatkowski o "obrażonym nastolatku"
Były ambasador Polski przy NATO skomentował też słowa Marcina Przydacza na antenie Polsat News. Prezydencki minister w "Politycznym WF-ie" wskazał, iż Amerykanie mogą mieć poczucie, że skoro Europa nie chce pomagać im na Bliskim Wschodzie, Waszyngton nie będzie musiał zajmować się problemami Europy.
WIDEO: Tomasz Szatkowski w "Gościu Wydarzeń"

- Powiedzenie, że ta operacja (w Iranie - red.) jest niefortunna, jest dyplomatycznym określeniem. Wydaje mi się, że Stany Zjednoczone postawiły sojuszników w niedobrej sytuacji. Ale strategia i polityka państwa to nie jest obszar do zachowywania się jak nastolatek, który obraża się, bo nie omówiono z nim na jaką imprezę idziemy - stwierdził Tomasz Szatkowski.
ZOBACZ: Donald Trump postawił ultimatum Iranowi. "W ciągu 48 godzin"
- Trzeba się kierować odpowiedzialnością i pragmatyzmem. Mam wrażenie, że za tego typu postawami, które nawołują do izolacji (…) stoją sentymenty antyamerykańskie albo interesy wewnątrzpolityczne na naszej scenie - ocenił Szatkowski.
Bliski Wschód. Ryzyko większej eskalacji
Szatkowski ocenił również działania Amerykanów w Iranie. - To jest wojna, która może się zakończyć dla Stanów Zjednoczonych niekorzystnie. Mam nadzieję, że tak się nie stanie, bo to jest jednak wciąż nasz kluczowy sojusznik - podkreślił były ambasador.
Dodał, że w przypadku konfliktu na Bliskim Wschodzie widzi "ryzyko większych strat, niż potencjalnych zysków" dla USA. Zapytany czy konflikt zmierza ku końcowi, odparł, że jest do niego jeszcze daleko. - Obawiam się, że nie. Chciałbym, żeby było inaczej, żeby znaleziono wyjście z twarzą dla obydwu stron. W tym momencie nie widzę takiego rozwiązania (…) - mówił dalej.
ZOBACZ: Donald Trump uderza w sojuszników z NATO. "Tchórze, zapamiętamy to!"
Donald Trump zapowiedział, że jeśli Teheran nie odblokuje cieśniny Ormuz, USA zaatakują infrastrukturę drogą i energetyczną Iranu. Teheran odpowiedział groźbą ataku na infrastrukturę odsalania wody w państwach Zatoki Perskiej.
- Dalsza eskalacja przyniesie straty wszystkim. Nam niewątpliwie. Nie widzę dla nas zysków - podsumował Szatkowski.
Wcześniejsze odcinki programu "Gość Wydarzeń" możesz zobaczyć tutaj.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej