"Misja straceńcza". Czy będzie atak lądowy na Iran? Schetyna: Brak pomysłu w Białym Domu
- Amerykanie zrobią wszystko, żeby tego uniknąć. To jest po prostu misja straceńcza - powiedział w "Gościu Wydarzeń" Grzegorz Schetyna, komentując spekulacje o amerykańskiej inwazji lądowej w Iranie. Zdaniem senatora KO Waszyngton będzie szukał pretekstu do zakończenia działań, a potencjalne zawieszenie broni jest też w interesie Teheranu.

Według premiera Donalda Tuska w najbliższych dniach dojdzie do eskalacji działań na Bliskim Wschodzie. Komentując te słowa Grzegorz Schetyna - senator KO, a w przeszłości szef resortu spraw zagranicznych - wskazał na izraelską ofensywę w południowym Libanie.
Rozmówca Marka Tejchmana nie wierzy za to w inwazję lądową USA na Iran i desant na wyspę Chark. - Amerykanie zrobią wszystko, żeby tego uniknąć. To jest po prostu misja straceńcza - stwierdził i dodał, że amerykańska armia nie jest na to gotowa i "dopiero wysyła" piechotę morską i spadochroniarzy. Jak podkreślił, Iran jest państwem "trudnym do ingerencji zewnętrznej" - Nie widzę tego - dodał.
Atak na Iran. "W Białym Domu jest brak pomysłu, jak wyjść z tej sytuacji"
USA zagroziły, że uderzą w infrastrukturę, wtedy Teheran zapowiedział, że zaatakuje stacje odsalania wody, co byłoby ciosem dla całego regionu. - I cofnęli się (Amerykanie - red.) od razu - podsumował Schetyna. W jego ocenie w Białym Domu "jest brak pomysłu, jak wyjść z tej sytuacji". - Nie wiedzą, co dalej robić - przekonywał.
Senator przypomniał też, że 3 listopada za oceanem odbędą się tzw. wybory połówkowe i do tego czasu Donald Trump musi zawrzeć porozumienie na Bliskim Wschodzie. - Musi zamknąć i zakończyć kryzys w Zatoce Perskiej i musi, to zrobić odpowiednio wcześnie, żeby tych wyborów nie przegrać katastrofalnie - tłumaczył.
ZOBACZ: Izrael zaatakował w centrum Bejrutu. Blok mieszkalny w Bejrucie zrównany z ziemią
Schetyna uważa, że wojny nie chce zakończyć Izrael, "bo realizuje swoją agendę". - Mam wrażenie, że są skupieni teraz na Libanie, Hezbollahu, bombardowaniu Bejrutu, na ingerencji wojskowej. Natomiast Iran musi to przeżyć, obronić się i skutecznie zatrzymać te działania wojenne ze strony Stanów Zjednoczonych - tłumaczył.
WIDEO: Grzegorz Schetyna, senator KO, a w przeszłości szef resortu spraw zagranicznych w programie "Gość Wydarzeń"

Polityk KO uważa, że Amerykanie się wycofają "jeżeli znajdą pretekst, dzięki któremu będą mogli powiedzieć, że zrealizowali swoje cele, bo to jest w polityce kluczowe". Zaznaczył, że ta wojna wiele kosztuje też Iran. - Będą na pewno poszukiwania zawieszenia broni - skwitował.
Bliski Wschód. USA przygotowują się do inwazji lądowej. Steve Bannon: Jesteśmy w przededniu wysłania wojsk
W piątek w Teksasie na konferencji konserwatystów CPAC Steve Bannon, były strateg prezydenta USA Donalda Trumpa powiedział, że "prawdopodobnie jesteśmy w przededniu wysłania wojsk lądowych do Iranu".
- To oczywiście decyzja zwierzchnika sił zbrojnych. Ale musi mieć poparcie ludzi. A do tego konieczne są wszystkie informacje. To wy musicie być przekonani, że to jest słuszne - powiedział gospodarz podcastu War Room, zwracając się do uczestników konferencji.
- Wasi synowie, córki, wnuczki i wnukowie mogą znaleźć się na wyspie Chark albo mogą utrzymywać przyczółek w pobliżu cieśniny Ormuz - dodał.
ZOBACZ: Setki ofiar izraelskiej ofensywy na Liban. Rannych zostało tysiące osób
Wezwał gości do zaangażowania się w życie publiczne w przeddzień jesiennych wyborów środka kadencji prezydenta. - I wygramy. Utrzymamy Izbę Reprezentantów, Senat. I prezydent Trump wróci do masowych deportacji (...). Mamy odpowiednią politykę, potrzebujemy jednak determinacji, by zakończyć to, co zaczęliśmy - dodał.
Bannon kierował kampanią wyborczą przed pierwszą kadencją Trumpa, a później pełnił oficjalną funkcję głównego stratega Białego Domu. Obecność Bannona na CPAC wywołała krytykę wśród części społeczności w związku z jego udokumentowanymi powiązaniami z przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem. Bannon nie został oskarżony o żadne przestępstwa.
Niedawno w podcaście Bannon powiedział, że jeśli wojna z Iranem będzie się przeciągać, może to kosztować Republikanów spadek poparcia przed listopadowymi wyborami.
Media: Trump gotów wysłać dodatkowych 10 tys. żołnierzy
Prezydent Trump rozważa wysłanie na Bliski Wschód dodatkowych 10 tys. żołnierzy, co pozwoliłoby na rozszerzenie opcji militarnych wobec Iranu - przekazał dziennik "Wall Street Journal".
Rozmieszczenie tych sił wskazywałoby na większe prawdopodobieństwo operacji lądowej na terytorium Iranu - zauważył "Washington Examiner".
Od 28 lutego trwają naloty sił Izraela i USA na Iran. Teheran w odpowiedzi atakuje Izrael i kilka państw regionu Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam bazy amerykańskie, jak i obiekty cywilne.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej