"Dwa nagie miecze". Szef MON o inicjatywie prezydenta
- Jako uzupełnienie SAFE (inicjatywa prezydenta - red.) mi się nawet podoba - powiedział w Polsat News szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Wicepremier podkreślił jednak, że Karol Nawrocki najpierw powinien podpisać europejski program SAFE. - Chciałbym, żeby była szybka akceptacja naszego programu, a później uzupełnienie tymi środkami z NBP - powiedział.

Prezydent Karol Nawrocki i prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński zapowiedzieli w środę „polski SAFE 0 proc.”, który ma być korzystną, suwerenną, bezpieczną i efektywną alternatywą dla unijnego programu pożyczek na obronność. Prezydent przekazał, że polski SAFE ma zagwarantować 185 mld zł, które "nie będą wiązać się z kredytem, zmianą sytuacji w UE, będą miały potrzebną polskim siłom zbrojnym elastyczność w wyborze sprzętu".
ZOBACZ: "Rezerwy nie będą uszczuplone". Prezes NBP o inicjatywie Nawrockiego
Nawrocki powiedział też, że jeśli będzie taka potrzeba, jest gotów wyjść z inicjatywą ustawodawczą w tej sprawie oraz liczy, że zostanie ona podjęta "zgodnie z konsensusem wszystkich środowisk politycznych w polskim parlamencie". Podkreślił również, że na ten moment nie zamierza przedstawić swojej decyzji co do - czekającej na jego podpis - rządowej ustawy wdrażającej europejski program SAFE.
"To mi się nawet podoba". Kosiniak-Kamysz o pomyśle prezydenta
Do sprawy odniósł się w programie "Gość Wydarzeń" szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, który nazwał inicjatywę prezydenta i szefa NBP "dwoma nagimi mieczami".
Wideo: Władysław Kosiniak-Kamysz o prezydenckiej inicjatywie ws. SAFE:
Wicepremier podkreślił jednocześnie, że pozytywnie zareagował na ten pomysł. Zaznaczył jednak, że nie powinna ona być wprowadzona zamiast europejskiego projektu.
- To mi się nawet podoba. Jestem otwarty, żeby wojsko miało największą, najstabilniejszą sytuację finansową w historii. My zapewniliśmy największą budżet, zapewniliśmy program SAFE. Jak do tego się dorzuci NBP ze 185 miliardami, to ja jestem otwarty - powiedział Kosiniak-Kamysz.
ZOBACZ: Wojna na Bliskim Wschodzie a SAFE. "Nie resetuje mojego stosunku do programu"
- Ja jestem zainteresowany, proszę o konkrety - zaznaczył, przypominając, że do tej pory nie poznaliśmy szczegółów tego pomysłu. Dodał, że chciałby poznać konkrety dotyczące finansowania tej inicjatywy. Zastrzegł, że oczekuje od Adama Glapińskiego "odpowiedzi na wszystkie pytania" dotyczące tej inicjatywy.
- Jesteśmy gotowi do współpracy, oczekujemy na akceptację programu SAFE, bo on jest gotowy, realny, prawdziwy. Jest tu i teraz i wiemy co tam jest. Wszyscy w Polacy wiedzą, jaki sprzęt będziemy kupować. Tydzień temu to pokazaliśmy - podkreślił.
Nacisk na dowódców ws. SAFE? Szef MON odpowiada
Kosiniak-Kamysz był też pytany o rzekome naciski na polskich żołnierzy ws. SAFE. Prowadzący zacytował posła PiS Marka Suskiego, który sugerował, że politycy rządu naciskają na żołnierzy, żeby mówili "to, co politykom się podoba" ws. unijnego programu.
- Nikt nie naciska, ani nikt nie grozi i nie zagraża w żaden sposób. Jesteśmy bardzo zadowoleni z dowódców, którzy pełnią naprawdę kluczowe role w polskiej armii. Jestem z nich bardzo dumny - odpowiedział szef MON.
ZOBACZ: Pomysł prezydenta na zbrojenia. "Nie widzę tego jako alternatywy"
- Nikt z obecnego kierownictwa MON, na czele ze mną, nigdy nie naciskał na któregoś z dowódców, żeby wyrażał w tej czy innej sprawie swoją publiczną opinię. Nigdy takiej sytuacji nie było i nie będzie. Ja nie wikłam żołnierzy w politykę - podkreślił.
- Jeżeli widzą szansę na dozbrojenie armii i o tym mówią, to się im też kompletnie nie dziwię - dodał.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej