Czy wojna na Bliskim Wschodzie przełoży się na ceny energii? Minister zabrał głos

Gość Wydarzeń

Atak na Iran i rozpalony na nowo konflikt na Bliskim Wschodzie wzbudziły obawy o dostawy ropy naftowej i gazu do Europy oraz o cenę tych surowców. Głos w sprawie zabrał Miłosz Motyka, który uspokajał w Polsat News, że nic nam nie grozi. - Bezpieczeństwo energetyczne jest w pełni zagwarantowane - powiedział minister energii.

Mężczyzna w okularach i ciemnym garniturze siedzi przed ekranem z widokiem na nocne miasto.
Polsat News
Miłosz Motyka w programie "Gość Wydarzeń"

Katar wstrzymał w poniedziałek produkcję gazu LNG. Tego samego dnia saudyjski koncern naftowy Saudi Aramco zawiesił prace największej w kraju rafinerii w Ras Tanura. Z powodu trwającej od soboty wojny na Bliskim Wschodzie wstrzymano też wydobycie ropy w irackim Kurdystanie. 

 

Sytuacja na Bliskim Wschodzie rodzi obawy o dostawy ropy i gazy do Europy oraz potęguje ryzyko wzrostu cen. Sprawę komentował w Polsat News minister energii Miłosz Motyka, który zapewnił, że "z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego, z punktu widzenia bezpieczeństwa dostaw, nie wpływa to na naszą sytuację".

"Nie ma ryzyka". Minister o dostawach ropy i gazu

- Gaz z Kataru, to jest 9 proc. naszego krajowego zużycia. Więc, gdyby doszło do zachwiania tych dostaw, to z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego, jesteśmy w stanie w kolejnych miesiącach to zastąpić - wyjaśnił. 

 

Podkreślił jednocześnie, że "dzisiaj dostawy są realizowane zgodnie z terminami, zgodnie z harmonogramem".

 

ZOBACZ: "Za chwilę cierpieć będziemy my". Echa wojny na Bliskim Wschodzie

 

Minister zapewnił, że w tej chwili polskie magazyny gazu są wypełnione w 50 proc., co według niego, powinno wystarczyć na kilka miesięcy. Przypomniał również, że Polska ma zdywersyfikowane kierunki dostaw gazu, więc "nie ma żadnego ryzyka jeżeli chodzi o dostawy".

 

- Bezpieczeństwo jest w pełni zagwarantowane i nie ma ryzyka, że ten konflikt na Bliskim Wschodzie, wpłynie na poziom tych dostaw - podkreślił. 

 

Motyka przypomniał, że kilka dni temu weszła w życie nowa, niższa taryfa cen gazu dla klientów indywidualnych, wprowadzona przez Orlen. Nowy cennik, który został zatwierdzony przez prezesa Urząd Regulacji Energetyki (URE), obejmuje siedem mln klientów i będzie obowiązywać do końca czerwca. 

 

WIDEO: Minister energii Miłosz Motyka w programie "Gość Wydarzeń"

 

 

"Proszę się nie martwić". Minister energii uspokaja

- Sytuacje na rynkach nie będą więc wpływały na odbiorców indywidualnych, bo te ceny są już zatwierdzone. (...) Natomiast przy przedłużającym się konflikcie, albo przy braku realizowanych dostaw, może to wpływać na wyższą cenę dla klientów biznesowych - wyjaśnił.

 

Mówiąc o ropie minister podkreślił, że zdecydowana większość dostaw tego surowca to są kontrakty długoterminowe, które są odporne na zmiany cen. Zapewnił, że podobnie jak w przypadku gazu, Polska "ma dość mocno zdywersyfikowany portfel dostaw".

 

ZOBACZ: Szef irańskiego MSZ: Zemścimy się za śmierć ajatollaha

 

Podkreślił również, że ropa, którą importujemy z Arabii Saudyjskiej, nie płynie do nas przez cieśninę Ormuz. Kluczowa dla światowego handlu ropą i gazem cieśnina jest od soboty praktycznie zablokowana.

 

- Nie ma ryzyka, że zabraknie nam paliwa, że dostawy będą niezrealizowane. Proszę się nie martwić - dodał.

 

Motyka przekazał również, że kwestie związane z dostawami surowców będą omawiane podczas zaplanowanego na wtorek spotkania rządowego komitetu ds. bezpieczeństwa. 

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Dawid Kryska / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie