Współpraca rządu z prezydentem ws. SAFE. "Chcę rozmawiać do końca"
W ciągu kilku, kilkunastu najbliższych dni rząd może przedstawić, co znajdzie się na liście projektów finansowanych z programu SAFE - poinformowała Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE. W "Gościu Wydarzeń" zadeklarowała, że "chce do samego końca rozmawiać z Pałacem Prezydenckim". - SAFE to nie jest KPO - podkreśliła.

W piątek Sejm przyjął ustawę dotyczącą programu SAFE. Według zapowiedzi rządu Polska ma być jego największym beneficjentem - planowo ma otrzymać ok. 43,7 mld euro z puli 150 mld euro.
Przeciwko ustawie głosowali politycy Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji. Prezydent Karol Nawrocki w niedzielnym "Śniadaniu Rymanowskiego w Polsat News i Interii" oznajmił, że jest za wcześnie, aby stwierdzić, czy podpisałby ustawę w sprawie SAFE.
Program SAFE. Kiedy rząd może ujawnić szczegóły?
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE, poinformowała w programie "Gość Wydarzeń", że decydujące będą najbliższe dni. Dopytywana przez Marka Tejchmana, kiedy polski rząd może ujawnić - podobnie jak Rumunia - co znajdzie się na liście projektów finansowanych z programu SAFE, Sobkowiak-Czarnecka odparła, że "to kwestia najbliższych kilku, kilkunastu dni, bo już nad tym pracujemy".
ZOBACZ: Nawrocki zawetuje ustawę o programie SAFE? Ekspert wymienia konsekwencje
- Na 19 państw członkowskich, które wzięły udział w mechanizmie, faktycznie na ujawnienie zdecydowali się Rumunii, ale nie pokazali 300 stron wniosku - to co my słyszymy, że powinniśmy zrobić - tylko pokazali domenę i najważniejsze projekty - zaznaczyła pełnomocniczka rządu. Mówiła też o pojawiających się sygnałach z wojska, że "ujawnienie całej listy szczegółów technicznych zagraża naszemu bezpieczeństwu".
- W tym tygodniu posiedzenie Senatu. Już wiem, że ta ustawa po Senacie i tak wróci do Sejmu, bo minister finansów Andrzej Domański zapowiedział, że złożymy rządową poprawkę, która jeszcze bardziej zabezpieczy interesy Ministerstwa Obrony - przekazała Sobkowiak-Czarnecka.
Współpraca z prezydentem w sprawie SAFE. Padła deklaracja
Pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE mówiła też, że w "Gościu Wydarzeń", że "jesteśmy w kontakcie z kancelarią prezydenta".
Odniosła się również do obaw ze strony Prawa i Sprawiedliwości, ale też Pałacu Prezydenckiego, o ewentualną warunkowość programu. - I tu mamy chyba jeden z największych mitów dotyczących mechanizmu SAFE. Dlatego ja chcę do samego końca rozmawiać z Pałacem Prezydenckim, tłumacząc te różnice w przepisach unijnych. SAFE to nie jest KPO - podkreśliła Sobkowiak-Czarnecka.
- KPO działało według systemu pieniądze za reformy. Natomiast warunkowość przy mechanizmie SAFE, to jest warunkowość, która dotyczy wszystkich środków unijnych, wszystkich od prawa do lewa. Unia Europejska zabezpiecza interes podatników europejskich przeciwko korupcji i złemu wydatkowaniu środków - tłumaczyła.
ZOBACZ: Słowa Nawrockiego obiegły światowe media. "Nie jest już niezawodnym partnerem"
Pełnomocniczka rządu pytana, jak duża część pieniędzy będzie wydana w zakładach, które produkują coś w Polsce, poinformowała, że Agencja Uzbrojenia oszacowała to na 89 proc. Dopytywana, jak duża część to są zakłady, które nie mają właściciela zagranicznego, odpowiedziała, że "nie chce wchodzić w tak głębokie spekulacje, bo to zaczyna tworzyć kolejny mit, że rzekomo my na tej liście mówimy, które firmy coś dostaną".
Odnosząc się do słów prezydenta Sobkowiak-Czarnecka podkreśliła, że "mamy wojnę za granicą, nie mamy na co czekać".
Pełnomocniczka pytana, ile dokładnie poprawek do ustawy ws. programu SAFE będzie w Senacie, odparła: "zobaczymy". - Mamy cały jutrzejszy dzień jeszcze na rozmowy. Będziemy rozmawiać z kancelarią prezydenta. Nie chciałabym, żeby to było coś wyjątkowego, że pracujemy razem dla dobra Polski - podkreśliła.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej