"Niech nie robi szopki". Polityk KO apeluje do prezydenta
- Byłby to duży błąd z jego strony, ale potrafimy sobie radzić z takimi wetami - powiedział w "Gościu Wydarzeń" europoseł Borys Budka. Wiceprzewodniczący Koalicji Obywatelskiej skomentował ewentualne zawetowanie przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy o wdrożeniu programu SAFE, z którego Polska ma dostać 43 mld euro niskooprocentowanej pożyczki.

W Polsce trwa burzliwa dyskusja na temat przystąpienia do programu SAFE. Wątpliwości w tej sprawie ma m.in. prezydent Karol Nawrocki. Podczas środowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego, które trwało ok. 6 godzin, to właśnie temat SAFE był według uczestników spotkania najdłużej omawiany.
Środki z programu SAFE. Budka: Uzyskaliśmy dogodne warunki
- Nie ma pieniędzy, więc uzyskaliśmy bardzo dogodne warunki. Znaleźliśmy środki na to, by sfinansować wydatki na obronność. W dodatku, w przeciwieństwie do naszych konkurentów z PiS-u, będziemy to robić w Polsce – argumentował w "Gościu Wydarzeń" Borys Budka.
ZOBACZ: "Wątpliwości ws. marszałka Sejmu". Kolejny ruch prezydenta
Wiceszef KO uważa, że sukcesem polityki zagranicznej prowadzonej wewnątrz Unii Europejskiej przez jego stronnictwo jest przekonanie UE do zwiększania wydatków na obronność.
- Polska przekonała UE, że wschodnia graniczna Unii Europejskiej jest kluczowa. My jesteśmy kluczowi, ale również Litwa, Łotwa, Estonia, Finlandia, czyli kraje które graniczą z Rosją. To wielki sukces. Pewne rzeczy powinno się wyjąć spoza sporu politycznego - stwierdził.
WIDEO: Wątpliwości prezydenta ws. programu SAFE. "Niech nie robi szopki"

Wątpliwości prezydenta, Budka odpowiada: Niech nie robi szopki
Na pytanie prowadzącego o to, czy prezydent powinien pytać o skutki i konsekwencje płynące z przystąpienia do tego programu, między innymi związane z tym, że może to być narzędzie politycznego nacisku na Polskę, Budka stwierdził, że prezydent powinien wybrać lepszych doradców ekonomicznych.
Zdaniem Budki, dyskusja na linii rząd-prezydent jest potrzebna, jednak skrytykował sposób prowadzenia debaty w tej sprawie przez głowę państwa.
- Niech nie robi szopki z rzeczy, które są rzeczami poważnymi. To co wczoraj działo się na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, też pokazuje, że są tacy, co nie dorośli do tej roli - stwierdził.
Gość programu jest zdania, że w sprawach bezpieczeństwa Polski doradcy prezydenta pchają go "w ślepy korytarz, a on to podchwytuje". Budka stwierdził, że Nawrocki powinien na chwilę odciąć się od swoich współpracowników, zapoznać się dokładnie z argumentacją i dokumentami w sprawie SAFE i w razie potrzeby spotkać się z odpowiednim ministrem.
Ewentualne zawetowanie ustawy, Budka nazwał "dużym błędem".
- Byłby to duży błąd z jego strony, ale potrafimy sobie radzić z takimi wetami - zapewnił i dodał, że weto prezydenta w tej sprawie byłoby zdradą polskiej racji stanu.
Prezydent chce zmian w ustawie. "Wymaga bardzo precyzyjnych zapisów"
Program SAFE jest unijnym programem, który ma na celu wzmocnienie obronności państw członkowskich. Przewiduje łącznie 150 mld euro wsparcia w postaci m.in. niskooprocentowanych pożyczek, przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza tego produkowanego w Europie. Polska ma otrzymać z tej puli około 43 mld euro.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz przekazał, że Karol Nawrocki zamierza wnieść "uwagi, sugestie, poprawki" do projektu ustawy wdrażającej program SAFE.
- Zaproponowane zostaną konkretne zmiany w ustawie. Jesteśmy na bieżąco w kontakcie z Ministerstwem Obrony Narodowej. Te zmiany będą proponowane do wprowadzenia w ustawie, a dotyczą kwestii, które przez pana prezydenta zostały wczoraj mocno zaznaczone, wyartykułowane podczas jawnej części posiedzenia RBN - powiedział Leśkiewicz.
Doprecyzował, że chodzi przede wszystkim o warunki udzielania pożyczki, a także jej spłaty. - Ustawa regulująca program SAFE wymaga bardzo precyzyjnych zapisów dotyczących zarówno warunków spłaty, jak i kwestii dotyczących warunkowości, która budzi poważne obawy - wskazał.
Ambasador USA zerwał kontakty z Czarzastym. "Nie jesteśmy wasalem"
Były minister został też zapytany o działania dyplomatyczne podejmowane przez marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Polityk Lewicy podczas konferencji prasowej poinformował o odmowie poparcia wniosku o przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi. Wyjaśnił, że amerykański przywódca na nią nie zasługuje, skrytykował również pomył utworzenia Rady Pokoju.
Marszałek stwierdził też, że działania Trumpa w polityce międzynarodowej to często "łamanie polityki zasad, wartości, często łamanie prawa międzynarodowego". Czarzasty wspomniał też m.in. o "innym interpretowaniu historii" przez Trumpa w sprawie udziału polskich żołnierzy w misjach wojskowych czy "instrumentalnym traktowaniu" innych terytoriów, takich jak Grenlandia.
W odpowiedzi na słowa Czarzastego, ambasador USA w Polsce Tom Rose poinformował o zerwaniu kontaktów z marszałkiem.
Borys Budka powiedział, że wiele krajów odmówiło poparcia podobnego wniosku w sprawie amerykańskiego prezydenta, jednak nie organizowano tam dodatkowych konferencji prasowych. Zapytany przez Piotra Witwickiego o to, czy taka droga prowadzenia dyplomacji jest właśćiwa, Budka odparł, że przede wszystkim nie podoba mu się zachowanie amerykańskiego ambasadora.
- Polskę traktuje trochę jakby to był kolejny stan Stanów Zjednoczonych. Jesteśmy partnerem dla Stanów Zjednoczonych, ale nie jesteśmy wasalem. Jesteśmy bardzo stabilnym, uczciwym, lojalnym partnerem i Stany Zjednoczone też takie wobec nas powinny być - tłumaczył europoseł.
- Polska powinna być traktowana jako partner w stosunkach ze Stanami Zjednoczonymi i to nie jest tak, że jakikolwiek pomysł zrodzi się w głowie pana prezydenta Trumpa, to my będziemy bez żadnej refleksji to popierać – zapewnił polityk.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej