Spowiedź i rozgrzeszenie to za mało. Jak przygotować się do Wielkanocy?
"Odklepana" spowiedź zaliczona przed świętami może nie być ważna. Trzeba spełnić konkretne warunki, aby udzielone rozgrzeszenie utrzymało moc po odejściu od konfesjonału.

Zgodnie z nauczaniem Kościoła katolickiego i brzmieniem trzeciego przykazania kościelnego: "przynajmniej raz w roku przystąpić do sakramentu pokuty oraz przyjąć komunię świętą w okresie wielkanocnym". Trwa on 50 dni, od Niedzieli Zmartwychwstania do uroczystości Zesłania Ducha Świętego.
Podstawę tego nakazu stanowi Kodeks prawa kanonicznego. W Kan 989 zapisano, że "[...] każdy wierny, po osiągnięciu wieku rozeznania, zobowiązany jest przynajmniej raz w roku szczerze wyznać swoje grzechy ciężkie".
Z kolei w Kan 920 §1-2 podano, iż "[...] każdy wierny po przyjęciu po raz pierwszy Najświętszej Eucharystii ma obowiązek przyjmować Komunię Świętą przynajmniej raz w roku. Ten nakaz powinien być wypełniony w okresie wielkanocnym, chyba że ze słusznej przyczyny wypełnia się go w innym czasie w ciągu roku".
Spowiedź to nie tylko wyznanie grzechu i zadana pokuta
Kościół katolicki jasno określa, że ważna spowiedź wymaga spełnienia pięciu warunków:
- rachunku sumienia
- żalu za grzechy
- mocnego postanowienia poprawy
- szczerego wyznania win
- zadośćuczynienia
ZOBACZ: Czy trzeba iść do spowiedzi przed Komunią w Wielkanoc? Przepisy Prawa Kanonicznego są jasne
Obowiązek kościelny odbycia przynajmniej raz w roku spowiedzi utrzymywany jest od soboru laterańskiego IV w 1215 roku. Kapłan zadaje pokutę, która ma być zadośćuczynieniem oraz formą leczenia duszy grzesznika.
Katechizm Kościoła Katolickiego precyzuje, że "wśród aktów penitenta żal za grzechy zajmuje pierwsze miejsce. Jest to 'ból duszy i znienawidzenie popełnionego grzechu z postanowieniem niegrzeszenia w przyszłości'". Oznacza to, że samo wyliczenie grzechów bez szczerego postanowienia zmiany nie spełnia warunków sakramentu.
Kiedy ksiądz nie udzieli rozgrzeszenia?
Kapłan może odmówić rozgrzeszenia w określonych sytuacjach. Najważniejsze z nich to brak żalu za grzechy oraz niechęć postanowienia poprawy. Jeśli osoba przystępująca do sakramentu deklaruje, że zamierza nadal żyć w stanie grzechu ciężkiego (np. trwa w relacji sprzecznej z nauką Kościoła i nie planuje jej zmienić), rozgrzeszenie może nie zostać udzielone.
Kodeks prawa kanonicznego (Kan 980) wskazuje, że kapłan może udzielić rozgrzeszenia wtedy, gdy nie ma wątpliwości co do usposobienia osoby przystępującej do spowiedzi. Musi więc ocenić szczerość i gotowość do zmiany życia. Mniej oczywiste przypadki, skutkujące unieważnieniem, to brak gotowości do naprawienia szkody (np. oddania długu) lub świadome zatajenie grzechu ciężkiego.
ZOBACZ: Śluby kościelne w Polsce. Kościół traci nowożeńców
Spowiedź nie jest tylko "formalnością" przed świętami. Papież Franciszek podkreślał wagę sakramentu. - Wyznając grzechy musimy być konkretni, a zarazem powściągliwi, nie wstydząc się przy tym własnego wstydu. Panu wystarczą drobne znamiona skruchy, sam zamyka nam usta, nie chce torturować naszej duszy, lecz ją objąć - mówił papież.
Polsat News
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej