Erupcja superwulkanu prawie zgładziła ludzkość. Przetrwało mniej niż tysiąc osób

Ciekawostki

Katastrofa wulkanu Toba blisko 74 tys. lat temu mogła niemal doprowadzić do wyginięcia ludzkości. Nowe badania pokazują, że nasi przodkowie przetrwali dzięki szybkim zmianom diety i migracji wzdłuż rzek, co pozwoliło im dostosować się do skrajnie trudnych warunków.

Ilustracja przedstawiająca gwałtowny wybuch wulkanu Toba, z unoszącymi się chmurami dymu i popiołu, oraz fragmentem mapy po lewej stronie. W oddali widoczne są sylwetki ludzi.
Polsat News
Naukowcy odkryli, jak ludzkość przetrwała supererupcję wulkanu Toba (zdj. ilustracyjne)

Naukowcy odkryli bogaty zbiór narzędzi, kości i śladów kontrolowanych ognisk na stanowisku archeologicznym Shinfa-Metema 1 w północno-zachodniej Etiopii, gdzie blisko 74 tys. lat temu doszło do katastrofy wulkanu Toba, uważanej za jedną z największych znanych erupcji na Ziemi.

 

Antropolog John Kappelman z Uniwersytetu Teksańskiego w Austin wykazał, że ludzkość przetrwała tę supererupcję, dostosowując się do nowych warunków poprzez zmianę swoich nawyków żywieniowych i sposobów zdobywania pożywienia.

 

Co dokładnie się zmieniło w ich otoczeniu?

Erupcja superwulkanu Toba wywołała nagłą suszę

Odpowiedź przynoszą mikroskopijne fragmenty szkła wulkanicznego znalezione w osadach. Dalsze analizy - tym razem skorupek jaj strusich - pokazały, że po opadzie popiołu nastąpił gwałtowny wzrost suszy. Co istotne, zmiana ta była szybka i mogła nastąpić nawet w ciągu jednego sezonu lęgowego. Ludzie musieli natychmiast dostosować się do nowej rzeczywistości.

 

ZOBACZ: Toksyczny deszcz po atakach w Iranie. Ostrzegają mieszkańców

 

Przed katastrofą mieszkańcy regionu jedli antylopy, małpy, ryby i drobne zwierzęta. Po gwałtownej zmianie klimatu udział ryb w diecie wzrósł z 14 do aż 52 proc., podczas gdy znaczenie zwierząt lądowych spadło.

 

Co więcej, ślady cięć na kościach i ich przypalenia wskazują, że jedzenie przygotowywano na miejscu przy użyciu ognia. Ludzie zmienili więc nie tylko to, co jedli, ale także sposób życia.

Narzędzia, które zwiększyły szanse na przetrwanie

Zmiany widać również w technice. Wśród odkrytych narzędzi wyróżniają się niewielkie, trójkątne ostrza wykonane z kamienia, które - zdaniem badaczy - mogły służyć jako groty strzał.

 

To istotne, bo broń dystansowa pozwala skuteczniej polować na mniejsze i szybsze zwierzęta, które stały się ważniejszym źródłem pożywienia.

 

Odkrycie sugeruje, że zaawansowana techniki łowieckie mogły pojawić się wcześniej, niż dotąd zakładano - właśnie w odpowiedzi na kryzys.

Rzeki jako szlaki przetrwania

Zmiana diety i narzędzi nie była jednak jedyną strategią. Kluczową rolę odegrały rzeki. W suchym klimacie nie znikają one całkowicie, lecz rozpadają się na mniejsze zbiorniki wodne, które przyciągają zarówno zwierzęta, jak i ludzi. Wokół takich miejsc łatwiej było zdobyć pożywienie, szczególnie ryby.

 

Jednak gdy zasoby się wyczerpywały, ludzie musieli ruszać dalej - od jednego zbiornika do kolejnego. W ten sposób powstawał naturalny szlak migracyjny wzdłuż rzek.

 

ZOBACZ: Życie tam okazało się niemożliwe. Miasto widmo 130 metrów poniżej poziomu morza

 

Dotychczas zakładano, że migracje ludzi odbywały się głównie w okresach wilgotnych. Nowe badania sugerują jednak, że także susza mogła wymuszać przemieszczanie się wzdłuż rzek.

 

To odkrycie zmienia sposób, w jaki naukowcy patrzą na migracje wczesnych ludzi. Dotąd zakładano, że odbywały się one głównie w okresach wilgotnych. Tymczasem dowody z Etiopii sugerują, że także susza mogła być motorem ruchu. Zamiast blokować migracje, zmuszała ludzi do podążania za wodą i pożywieniem. Nie wyklucza to wcześniejszych teorii, ale je uzupełnia.

Katastrofa Toba nie była globalnym końcem

Zmienia się również ocena samej erupcji. Dawniej uważano ją za niemal apokaliptyczne wydarzenie, które doprowadziło ludzkość na skraj wyginięcia.

 

Dziś coraz więcej badań pokazuje, że jej skutki były nierównomierne. Na przykład w rejonie jeziora Malawi nie znaleziono dowodów na tzw. wulkaniczną zimę w Afryce Wschodniej.

 

Odkrycia z Etiopii wpisują się w ten bardziej złożony obraz - katastrofa była poważna, ale nie wszędzie jednakowo niszcząca.

Nie przodkowie, ale przykład przetrwania

Naukowcy podkreślają, że nie można jednoznacznie stwierdzić, czy ludzie z Shinfa-Metema 1 byli bezpośrednimi przodkami późniejszych migrantów opuszczających Afrykę. Ich znaczenie jest jednak inne - pokazują, jakie strategie mogły umożliwić przetrwanie w ekstremalnych warunkach.

 

Elastyczna dieta, skuteczne narzędzia i gotowość do ciągłego przemieszczania się mogły być kluczowe dla przetrwania naszego gatunku.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

mbd / mjo / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie