Polskie jezioro dosłownie zniknie. To efekt inwestycji wartej 100 mln zł
Dolnośląskie jezioro na kilka lat zniknie z krajobrazu Dolnego Śląska. To efekt rozpoczętego w tym roku remontu kamiennej zapory w Pilchowicach. Konstrukcja liczy już sobie ponad sto lat i wymaga naprawy. Pełni kluczową rolę dla bezpieczeństwa okolicznych mieszkańców.

Remont realizowany jest w ramach zadania "EW Pilchowice I - Modernizacja Obiektów Zbiornika Wodnego". Wykonawcą prac, wybranym w przetargu publicznym, jest firma Naviga-Stal z Kiełczowa.
Zrzut wody z Jeziora Pilchowickiego rozpoczął się 12 lutego 2026 roku. Docelowo poziom wody ma zostać obniżony o około dziewięć metrów w stosunku do poziomu sprzed opróżniania zbiornika. Dzięki temu możliwe będzie przeprowadzenie zasadniczych prac remontowych przy zaporze.
ZOBACZ: Naukowcy odkryli niezwykłą strukturę. Ten rejon powinien już nie istnieć
Inwestycja przewiduje prace związane z uszczelnieniem kamiennych ścian, remontem korony oraz przebudową upustów dennych i przelewu kaskadowego. Remont kosztować będzie blisko 100 mln zł.
Nie tylko znaczenie historyczne
Zapora w Pilchowicach to jeden z najważniejszych obiektów hydrotechnicznych Dolnego Śląska i Polski. Została zaprojektowana w 1902 roku, a jej budowa trwała dekadę. Powstała po serii powodzi, które nawiedziły region u schyłku XIX wieku, zwłaszcza po katastrofalnej powodzi z 1897 roku, która spustoszyła dolinę rzeki Bóbr.
Od ponad stu lat konstrukcja pełni kilka funkcji. Przede wszystkim chroni miejscowości położone w dolinie rzeki przed powodziami. Zbiornik gromadzi wodę, którą można w sposób kontrolowany spuszczać w czasie intensywnych opadów.
Zapora ma również znaczenie energetyczne - działa tu elektrownia wodna, która w ostatnich latach została zmodernizowana i zwiększyła swoją moc do ponad 13 MW.
ZOBACZ: Wskazano trzy miejsca na krótszy wypoczynek dla Europejczyków. Wśród nich polskie miasto
Jak informuje serwis gorykaczawskie.pl, zapora ma 280 metrów długości i 62 metry wysokości, dzięki czemu jest największą kamienną konstrukcją hydrotechniczną w Polsce. Do dziś pełni ważną funkcję przeciwpowodziową.
Konstrukcja udowodniła swoją wartość całkiem niedawno. Podczas powodzi w 2024 roku zbiornik w Pilchowicach wypełnił się niemal po brzegi, jednak zapora wytrzymała napór wody i uchroniła okoliczne miejscowości przed zalaniem.
- Przed nami inwestycja nietypowa, wymagająca i pełna wyzwań, ale również konieczna, a przede wszystkim oczekiwana szczególnie przez społeczność, którą zapora chroni przed wielką wodą - tłumaczy Sławomir Czuchrij, prezes Zarządu TAURON Ekoenergia, w komunikacie spółki.
Dotychczasowe inwestycje i planowany remont
Planowany remont zapory jest kolejnym etapem modernizacji infrastruktury hydrotechnicznej w Pilchowicach. W poprzednich latach przeprowadzono m.in. modernizację urządzeń elektrowni wodnej, co pozwoliło zwiększyć jej efektywność i moc produkcyjną.
Teraz zakres prac jest szerszy. Obejmie:
- uszczelnienie kamiennych ścian
- remont korony zapory wraz z przebiegającą po niej drogą
- przebudowę upustów dennych
- przebudowę przelewu kaskadowego
- remont sztolni obiegowej oraz elementów infrastruktury podwodnej
ZOBACZ: Ziemia skrywa ogromny ląd. Naukowcy mówią o ósmym kontynencie
"Zakres prac obejmuje realizację działań w obrębie zapory i zbiornika. Stan techniczny obiektu zostanie odtworzony poprzez remont części hydrotechnicznej, mechanicznej, budowlanej i elektrycznej" - czytamy w oficjalnym komunikacie TAURON Ekoenergia.
Czas realizacji inwestycji przewidziano na 24 miesiące. Woda do Jeziora Pilchowickiego ma powrócić dopiero w marcu 2028 roku.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej