Sposób oddychania zwrócił uwagę naukowców. Może mieć związek z Alzheimerem
Naukowcy odkryli, że powolne, kontrolowane oddychanie może wpływać na poziom białek powiązanych z chorobą Alzheimera, choć nie oznacza to bezpośredniego zmniejszenia ryzyka zachorowania. Jak się okazuje, sposób, w jaki człowiek oddycha, może wpływać na poziom amyloid-beta we krwi.

Badania zrealizowane w 2025 roku przez grupę naukowców pod kierownictwem Kaoru Nashiro nie dotyczyły samej medytacji jako takiej, lecz miały na celu sprawdzenie, czy konkretny wzorzec oddychania towarzyszący praktyce uważności wpływa na biomarkery związane z chorobą Alzheimera.
Okazuje się, że to właśnie wydłużony, kontrolowany oddech, jaki towarzyszy niektórym praktykom relaksacyjnym, może wywoływać specyficzne efekty fizjologiczne, które znajdują odzwierciedlenie w poziomach białek uznawanych za istotne z perspektywy choroby Alzheimera.
Wolny wdech i wydech receptą na zdrowie
Analizy z 2025 roku nie były pierwszymi badaniami nad rolą oddychania w kontekście choroby Alzheimera. Już w 2023 roku badacze pod kierownictwem Jungwon Min wykazali, że powolne oddychanie połączone z biofeedbackiem zmienności rytmu serca może obniżać poziom amyloidu beta w osoczu.
ZOBACZ: Przełomowe badania dotyczące poważnej choroby. "Nowe podejście terapeutyczne"
Badanie z 2025 roku stanowiło jednak kolejny krok, ponieważ pozwoliło oddzielić wpływ samej praktyki uważności od wpływu wzorca oddychania, porównując dwie wersje tej samej medytacji: jedną z powolnym, kontrolowanym oddechem oraz drugą z oddechem w naturalnym tempie.
- Kiedy jesteś rozluźniony, za każdym razem, gdy wdychasz powietrze, twoje tętno przyspiesza, a gdy wydychasz, to się zmniejsza. Gdy oddychasz wolniej, te oscylacje tętna stają się większe - tłumaczy profesor z Uniwersytetu Południowej Kalifornii, Mara Mather, będąca członkiem wspomnianego zespołu naukowców w badaniu z 2023 r.
Wolne tempo nabierania powietrza w płuca i jego wypuszczania powoduje zmienność rytmu serca. To z kolei pobudza szlaki nerwowe, które mogą wywierać wpływ na produkcję i usuwanie białek przyczyniających się do rozwoju choroby Alzheimera.
Związek blaszek białkowych z chorobą Alzheimera
U osób chorujących na chorobę Alzheimera obserwuje się kumulację blaszek beta-amyloidowych w mózgu. Powstają one w wyniku łączenia się peptydów beta-amyloidowych - białek, które są naturalnym produktem ubocznym aktywności komórek nerwowych.
ZOBACZ: Owoce, po które warto sięgnąć. Wspomagają układ krążenia
Nie u każdego jednak usuwane są sprawnie, a czasami produkowane są w nadmiarze. To wówczas dochodzi do ich agregacji i gromadzenia w mózgu, co zakłóca jego pracę.
Jak wolny oddech może wpływać na poziom białek
Badanie z 2023 roku objęło grupę 108 młodych, zdrowych uczestników w wieku od 18 do 35 lat, bez zaburzeń neurodegeneracyjnych. Szczególną uwagę zwrócono na grupę, której polecono oddychać wolniej niż w stanie spoczynku: po 5 sekund na wdech i 5 sekund na wydech.
Powodowało to duże oscylacje tętna i wyraźne zaangażowanie przywspółczulnego układu nerwowego (odpowiedzialnego za odpoczynek). Spadł u nich również poziom beta-amyloidu w osoczu już po tygodniu regularnych praktyk wolnego oddychania przez 20 minut dwa razy dziennie.
Co ciekawe, grupa oddychająca w naturalnym tempie nie wykazywała podobnych zmian rytmu serca, a poziom beta-amyloidu nie spadał, a w części przypadków nawet wzrastał. Badacze wskazują, że u osób początkujących mogło to wynikać z wysiłku poznawczego i zwiększonego wydzielania noradrenaliny (sprzyja produkcji beta-amyloidu).
Polsat News
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej