Sellin: mowa nienawiści wpisana w kodeksy często przeradza się w cenzurę

- Znamy z praktyk niektórych państw zachodnich, że wpisywanie takich sformułowań, że mowa nienawiści jest bardzo rozciągła i powinna być w sposób rozciągły rozumiana, kończy się ekspansją poprawności politycznej, czyli zwykłą cenzurą, brakiem wolności słowa i obawą przed używaniem wolności słowa w debacie publicznej - powiedział w programie "Gość Wydarzeń" wiceminister kultury Jarosław Sellin.

Zobacz także:
Podziel się:
Skomentuj: