Znikają nieczynne bramki na A2 pod Warszawą. "Remont nie powinien powodować utrudnień"

Moto

Stały nieużywane przez ostatnich siedem lat. W środę rozpoczęła się ich likwidacja. Bramki na autostradzie A2 w okolicach Pruszkowa miały być częścią punktu poboru opłat, ten jednak nigdy nie powstał. Zbudowano za to tor przeszkód dla kierowców, którzy często - aby przejechać przez ten odcinek - stali w wielokilometrowych korkach. W wakacje przejazd ma być całkowicie bezkolizyjny.

Remont ma pozwolić na udostępnienie kierowcom od 1 lipca dwóch pasów ruchu w każdym kierunku oraz pas awaryjny.


- W wakacje powinniśmy już móc przejechać tędy tak samo, jak na innych odcinkach autostrady A2 - powiedział Polsat News Jan Krynicki, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.


Krynicki dodał, że "do czasu zrealizowania remontu będą trwały prace w miejscu wygrodzonym, które i tak dzisiaj omijamy".

 

- Remont nie powinien powodować utrudnień, poza pojazdami, które będą wjeżdżały i wyjeżdżały na teren remontu - zapewnił rzecznik GDDKiA.


Likwidację bramek na pruszkowskim węźle A2 w grudniu 2018 r. zapowiedział minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

 

- To miejsce będzie wreszcie bezpieczne dla użytkowników autostrady A2 - zaznaczył szef resortu infrastruktury podczas konferencji podsumowującej trzy lata prac ministerstwa.

grz/hlk/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze