Wszystkie samoloty Boeing 737 MAX na obszarze UE uziemione. PLL LOT odwołuje rejsy

Świat

Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) zdecydowała o uziemieniu wszystkich samolotów Boeing 737 MAX na obszarze Unii Europejskiej. Wcześniej decyzję o uziemieniu maszyn podjęły Polskie Linie Lotnicze LOT. Z kolei Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego poinformował o zamknięciu dla polskiej przestrzeni powietrznej dla samolotów tego typu.

Po godz. 18:30 Agencja postanowiła zawiesić wszystkie operacje lotnicze samolotami Boeing 737-8 MAX i 737-9 MAX w Europie. Ponadto EASA zdecydowała o zawieszeniu wszystkich lotów komercyjnych wykonywanych tymi modelami przez operatorów z krajów trzecich do, z lub w obrębie UE.

 

"Można spodziewać się niewielkich utrudnień - dwa loty odwołane"

 

- W związku z kolejnymi decyzjami agencji lotniczych na świecie i w Europie, LOT podjął decyzję o tymczasowym zawieszeniu wykonywania operacji lotniczych Boeingami 737 MAX 8 - poinformował we wtorek późnym popołudniem rzecznik PLL LOT Adrian Kubicki.

 

- Rejsy, które były zaplanowane tym typem samolotów, będą wykonywane innymi samolotami w miarę dostępności floty - dodał Kubicki.

 

Rzecznik poinformował, że można spodziewać się niewielkich utrudnień "jeśli chodzi o wykonywane połączeń". - Można się spodziewać pojedynczych odwołań rejsów, dzisiaj taka sytuacja ma miejsce w przypadku dwóch połączeń - do Brukseli i do Amsterdamu. Już od jutra będą samoloty, które zastąpią te MAX-y - zapewnił Kubicki.

 

"Dotychczas nie mieliśmy problemu"

 

Rzecznik poinformował, że aby realizować plan lotów, PLL LOT wynajmą kilka zastępczych samolotów podobnej wielkości. - Takie samoloty dostępne są na rynku od ręki. Pierwsze samoloty przylecą do Warszawy jutro i będą wykonywać połączenia - dodał Kubicki, który zapewnił, że "bezpieczeństwo pasażerów jest najważniejsze".

 

- My w żaden sposób tymi decyzjami nie dyskutujemy, dostosowujemy się, rozumiemy, że taka jest diagnoza agencji. Rozumiemy, że lepiej jest wstrzymać operacje tymi samolotami, co też czynimy - tłumaczył rzecznik LOT. Zaznaczając że dotychczas Polska nie miała problemów z tymi maszynami.

 

LOT w swojej flocie ma obecnie pięć Boeingów 737 MAX 8. Rzecznik LOT pytany o przyszłość dostaw samolotów Boeing 737 MAX 8 dla polskiego przewoźnika (do końca br. roku ma ich być w sumie 14) poinformował, że kolejne dostawy tych maszyn zaplanowane są w ciągu kilku tygodni. - Jesteśmy przekonani, że do tego czasu będziemy wiedzieć jaka jest sytuacja - powiedział.

 

Prezes ULC: zamknąłem przestrzeń powietrzną

- Zdecydowałem o zamknięciu polskiej przestrzenie powietrznej dla samolotów Boeing 737 MAX 8 - poinformował prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego Piotr Samson. Jak dodał spodziewa się, że w ciągu godziny cała przestrzeń powietrzna nad Europą zostanie zamknięta dla tych maszyn.

 

Jak przekazał, decyzję swoją przesłał do Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej (PAŻP), która zarządza polską przestrzenią powietrzną.

 

- Oznacza to, że po otrzymaniu decyzji od ULC, Polska Agencja Żeglugi Powietrznej zamyka naszą przestrzeń dla tych samolotów. Analogiczne działania nastąpiły już na terenie Niemiec, Francji, Irlandii i Wielkiej Brytanii. Spodziewamy się, że w ciągu godziny zostanie zamknięta cała przestrzeń powietrzna nad Europą dla tego typu samolotów - mówił jeszcze przed decyzją EASA.

 

Prezes ULC dodał, że decyzja została podjęta na podstawie konsultacji z Europejską Agencją Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) oraz Eurocontrol.

 

Muszą zmienić trasę. Dwie odmowy dla wlatujących w polską przestrzeń powietrzną

 

- Otrzymaliśmy pismo z Urzędu Lotnictwa Cywilnego określające decyzję co do działalności operacyjnej Boeingów 737 MAX 8. W wyniku tej decyzji wszystkie samoloty znajdujące się na polskich lotniskach zostają uziemione, co oznacza, że nie mogą wykonywać swoich lotów - potwierdził przebywający w Madrycie p.o. prezesa Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej (PAŻP) Janusz Janiszewski.

 

Janiszewski dodał, że na razie nie określono dokładnie, jak długo decyzja ta będzie obowiązywała. 

 

Samoloty B737 MAX 8, które przelatują nad polską przestrzenią powietrzną, muszą jak najszybciej wylądować na najbliższym lotnisku, albo zmienić trasę i przelecieć przez przestrzeń, gdzie można wykonywać operacje lotnicze tego typu maszynami.

 

PAŻP przekazała, że po decyzji ULC w dwóch przypadkach Agencja odmówiła wydania zgody na wlot samolotów typu Boeing 737 MAX 8 w polską przestrzeń powietrzną. Pierwszy dotyczył maszyny, która miała lecieć z Wilna, a drugi - samolotu z Kopenhagi.

 

Boeing: mamy pełne zaufanie do modelu 737 MAX

 

"Rozumiemy, że agencje regulacyjne i klienci podjęli decyzje, które, jak uważają, są najwłaściwsze dla ich rodzimych rynków" - napisano we wtorkowym oświadczeniu Boeinga.

 

Jednocześnie przypomniano, że amerykański Federalny Urząd Lotnictwa "nie zarządził żadnych dalszych działań w tej sprawie i na podstawie obecnie dostępnych informacji nie mamy żadnych podstaw do wydawania nowych zaleceń operatorom".

 

Prezes zarządu firmy Boeing Dennis Muilenburg we wtorek rozmawiał telefonicznie z prezydentem USA Donaldem Trumpem, którego zapewnił, że samoloty 737 MAX są "bezpieczne" i "niezawodne".

 

Niedzielna katastrofa, a także kolejne decyzje władz lotniczych i linii o wstrzymaniu użytkowania tego typu samolotów, spowodowały znaczącą przecenę akcji amerykańskiego koncernu - w poniedziałek straciły one na wartości ponad 5 proc., a we wtorek do południa czasu nowojorskiego - kolejne 7 proc.

 

"Zakazujemy lotów w ramach prewencji"

 

Irlandzki Urząd Lotnictwa (IAA) napisał we wtorek w oświadczeniu: "Decyzja IAA zapadła w związku z bezprecedensową utratą dwóch samolotów Boeing 737 MAX w ostatnich miesiącach. Ponieważ obecnie nie mamy wystarczających informacji z rejestratora lotu, jako środek zapobiegawczy wydaliśmy instrukcje o wstrzymaniu wszelkich komercyjnych lotów pasażerskich samolotu Boeing 737 MAX wszystkich przewoźników przylatujących, wylatujących lub przelatujących przez irlandzką przestrzeń powietrzną".

 

Zamknięcie przestrzeni powietrznej dla tych samolotów oprócz Polski i Irlandii ogłosiły we wtorek po południu władze Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Włoch, Holandii, a uziemienie samolotów - Austrii i linie Norwegian Air oraz Icelandair

 

"Brytyjski Urząd Lotnictwa Cywilnego uważnie monitoruje sytuację, ale ponieważ nie mamy danych z czarnej skrzynki maszyny, w ramach prewencji zakazujemy wszelkich lotów pasażerskich Boeingiem 737 MAX wszystkich linii lotniczych w przestrzeni powietrznej Wielkiej Brytanii" -  poinformował brytyjski CAA w komunikacie.

 

Jeśli chodzi o państwa i linie pozaeuropejskie, to o uziemieniu modelu 737 MAX zdecydowały m.in. Chiny, Indonezja, Australia, Malezja i Singapuru, a także przewoźnicy Argentyny, Brazylii, Meksyku, Indii, RPA i Maroka.

 

 

LOT w poniedziałek: nasze Boeingi 737 MAX 8 są w pełni sprawne

 

Jeszcze w poniedziałek PLL LOT informowały, że kontynuują realizowanie rejsów tymi samolotami.

 

Biuro prasowe polskiego przewoźnika oświadczyło w poniedziałek, że służby techniczne LOT na bieżąco monitorują sprawność posiadanych Boeingów 737 MAX 8. "Użytkowane przez LOT Boeingi 737 MAX 8 są w pełni sprawne i wykonywane przez nie rejsy spełniają wszelkie wymogi bezpieczeństwa" - zapewniono.

 

"Jesteśmy w stałym kontakcie z agencjami lotniczymi odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo. Żadna z tych instytucji nie wydała zaleceń ani decyzji w sprawie tych samolotów. Pozostajemy też w stałym kontakcie z producentem tych maszyn i innymi liniami lotniczymi, które użytkują ten samolot. Na tej podstawie LOT kontynuuje realizowanie rejsów Boeingami 737 MAX 8, podobnie zresztą jak wszyscy inni przewoźnicy w Europie i Ameryce Północnej" - poinformowano w komunikacie spółki.

 

Rozbił się sześć minut po starcie

 

Boeing 737 MAX 8 linii Ethiopian Airlines rozbił się w niedzielę rano sześć minut po starcie z lotniska w stolicy Etiopii, Addis Abebie. Samolot leciał do stolicy Kenii Nairobi. Na pokładzie było 149 pasażerów i 8 członków załogi. Nikt nie przeżył. Wśród pasażerów było dwóch Polaków.

 

 

 

W październiku ubiegłego roku Boeing 737 MAX 8 indonezyjskich niskobudżetowych linii Lion Air, lecący ze stolicy Indonezji Dżakarty na wyspę Sumatra, wkrótce po starcie spadł do morza w odległości ok. 15 km od brzegu. Zginęło wówczas 189 pasażerów i członków załogi.

 

Boeing poinformował w poniedziałek wieczorem czasu lokalnego, że "w nadchodzących tygodniach" dokona aktualizacji oprogramowania komputerowego systemu stabilizacji i kontroli lotu we wszystkich samolotach typu 737 MAX. Koncern potwierdził, że zmian w oprogramowaniu w 737 MAX 8 i 737 MAX 9 oczekuje amerykańska Federalna Administracja Lotnictwa (FAA). Według Boeinga chodzi o to, "by bezpieczny samolot był jeszcze bezpieczniejszy". Do prac nad aktualizacją oprogramowania przystąpiono po katastrofie w Indonezji.

jm/dro/bas/grz/ Reuters, PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze