Palestyńczycy nawołują do bojkotu konferencji w Polsce. Iran: poniosła porażkę zanim się zaczęła

Świat

Szef palestyńskiej dyplomacji Rijad al-Maliki poprosił w poniedziałek arabskie państwa o zbojkotowanie konferencji bliskowschodniej w Warszawie lub obniżenie rangi wysyłanej na nią delegacji. Mohammad Javad Zarif, szef irańskiego MSZ, stwierdził natomiast, że spotkanie jest "skazane na klęskę już przed startem".

Polsko-amerykańska konferencja na temat bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie odbędzie się w Warszawie w tym tygodniu, w środę i czwartek. Udział w niej zapowiedzieli m.in. wiceprezydent USA Mike Pence i sekretarz stanu Mike Pompeo oraz premier Izraela Benjamin Netanjahu. Swoje delegacje na poziomie ministerialnym zapowiedziały też m.in. Arabia Saudyjska oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie.

 

"Spisek wymierzony w sprawę palestyńską"

 

Irański minister spraw zagranicznych stwierdził, że Amerykanie mocno się starali, aby konferencja była "przeciwo Islamskiej Republice", ale w końcu się wycofali i złagodzili swoją linię. To, wraz z tym, że nie uczestniczy w niej prezydent USA Donald Trump, jest zdaniem Javada Zarifa dowodem, że już przed startem nie osiągnęła ona swoich celów.

 

Wcześniej amerykański sekretarz stanu Pompeo mówił, że szczególna uwaga poświęcona zostanie wpływom Iranu w regionie Bliskiego Wschodu. Iran, który nie został zaproszony na konferencję, kilka razy bardzo krytycznie wypowiadał się na temat tego, że to Polska jest współorganizatorem wydarzenia i ostrzegał, że może to negatywnie wpłynąć na stosunki dwustronne.

 

Szef palestyńskiego resortu spraw zagranicznych ocenił natomiast w radiu Voice of Palestine, że jego rodacy uważają warszawską konferencję za "spisek wymierzony w sprawę palestyńską".

 

"Konieczne duże ustępstwa Izraela"

 

Podczas spotkania po raz pierwszy ma być zaprezentowana (bez szczegółów) propozycja pokoju izraelsko-palestyńskiego przygotowana przez zięcia Trumpa, Jareda Kushnera. 

 

Jak informuje Fox News, jego plan pokojowy został już przygotowany, ma 175-200 stron i jego treść zna "nie więcej niż pięć osób".

 

Szczegóły planu mają zostać ujawnione dopiero po przedterminowych wyborach w Izraelu, które odbędą się 9 kwietnia. Następnie Amerykanie chcą przedstawić jego treść krajom Półwyspu Arabskiego.

 

Jak wynika z tajnego raportu izraelskiego MSZ, który ujawnił izraelski dziennikarz Barak Ravid, Arabia Saudyjska będzie w stanie zaakceptować amerykański plan pokojowy tylko w wypadku "dużych ustępstw ze strony Izraela".

jm/ PAP, Times of Israel, Fox News, Tasnim, Axios

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze