Papież przyjął rezygnację metropolity Waszyngtonu

Świat
Papież przyjął rezygnację metropolity Waszyngtonu
CBP Photography/domena publiczna

Papież Franciszek przyjął w piątek rezygnację metropolity Waszyngtonu kardynała Donalda Wuerla - podało watykańskie biuro prasowe. To kolejna konsekwencja skandalu wokół tuszowania czynów pedofilii w amerykańskim Kościele. Kardynał Donald Wuerl w oświadczeniu przeprosił za błędy popełnione w przeszłości.

 

W wydanym komunikacie emerytowany już arcybiskup stolicy USA podkreślił: "Nasz Ojciec Święty papież Franciszek przyjął dymisję złożoną przeze mnie po raz pierwszy 12 listopada 2015 roku, gdy skończyłem 75 lat".

 

Następnie dodał: "Jestem głęboko wdzięczny za jego pełne poświęcenia zaangażowanie na rzecz dobra archidiecezji waszyngtońskiej i również dogłębnie wzruszony jego uprzejmymi słowami zrozumienia".

 

W rozpowszechnionym oświadczeniu, także za pośrednictwem mediów społecznościowych, były metropolita wyraził przekonanie, że decyzja papieża o tym, że zostanie mianowany nowy zwierzchnik archidiecezji, umożliwi wszystkim wiernym, duchowieństwu i świeckim skoncentrowanie się na "leczeniu ran i na przyszłości", a także "pozwoli temu lokalnemu Kościołowi iść naprzód".

 

"Po raz kolejny przepraszam i proszę o przebaczenie za ewentualne błędy z przeszłości w ocenie" - dodał 77-letni kardynał Donald Wuerl.

 

Kardynałowi Wuerlowi zarzucono ukrywanie przypadków czynów wykorzystywania seksualnego i brak właściwej reakcji na nie, gdy w latach 1988-2006 był biskupem w Pittsburghu w stanie Pensylwania. Doszło tam do skandalu pedofilii na wielką skalę.

 

Donald Wuerl, mianowany kardynałem w 2010 roku przez Benedykta XVI, złożył ponownie rezygnację z urzędu arcybiskupa Waszyngtonu, gdy latem tego roku ukazał się raport na temat skandalu w Pensylwanii, gdzie przez dekady ofiarami wykorzystywania padło łącznie około 1000 osób. W dokumencie tym zaznaczono, że jako biskup w Pittsburghu wniósł on wkład w walkę z wykorzystywaniem seksualnym. Zarazem obarczono go odpowiedzialnością na przykład za przywrócenie do posługi sprawcy takich czynów i przesunięcie innego oskarżonego w latach 60. księdza do następnej diecezji.

 

Wuerl zapewniał o sumiennych działaniach i z trosce o ofiary

 

Kardynał Wuerl w reakcji na stawiane mu zarzuty zapewniał, że zawsze działał "sumiennie i z troską o ofiary oraz na rzecz zapobiegania takim czynom w przyszłości".

 

Po publikacji raportu w USA nasiliły się apele do arcybiskupa Waszyngtonu o rezygnację z urzędu i do papieża Franciszka, by ją przyjął.

Pod koniec sierpnia tego roku kardynał Wuerl był w Watykanie na audiencji u Franciszka, który - jak podawały media - zasugerował mu, by z kapłanami ze swej diecezji ustalił swe dalsze kroki. Ostatecznie 21 września hierarcha złożył rezygnację z kierowania archidiecezją, a papież ją przyjął.

 

W tle tej dymisji znajduje się też skandal wokół poprzednika kardynała Wuerla w Waszyngtonie Theodore'a McCarricka, który zrezygnował z godności kardynalskiej latem tego roku, gdy ujawniono, że dopuszczał się czynów wykorzystywania seksualnego, w tym także pedofilii.

W ostatnich tygodniach sprawa wydarzeń w Pensylwanii i czynów McCarricka była tematem dwóch spotkań papieża Franciszka z kierownictwem episkopatu Stanów Zjednoczonych.

mta/msl/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze