Brazylia: rozpoczęły się wybory prezydenckie

Świat
Brazylia: rozpoczęły się wybory prezydenckie
Wikimedia/ Gustavo Lima / Zeca Ribeiro / Agência Brasil

W Brazylii rozpoczęła się w niedzielę pierwsza tura wyborów prezydenckich. Jak pisze Reuters, rywalizacja w nich jest spolaryzowana i może wynieść do władzy skrajnie prawicowego kandydata Jaira Bolsonaro, nazywanego prze niektórych tropikalnym Trumpem.

W ciągu ostatniego tygodnia wyraźnie umocniła się sondażowa pozycja tego 63-letniego emerytowanego kapitana armii brazylijskiej, który drażni swych oponentów pochwałami dyktatury wojskowej z lat 1964-1985, a zwolenników rozgrzewa obietnicami zdecydowanej walki z kryminalistami i rozplenioną wśród polityków korupcją. Jego kampania bazowała na społecznym gniewie wywołanym wzrostem przestępczości, słabnięciem gospodarki i perspektywą powrotu do władzy lewicowej Partii Pracujących (PT), obciążanej odpowiedzialnością za obecny stan kraju.

 

Brazylijczycy mają jednak rozbieżne opinie co do tego, jakie koszty poniesie demokratyczny ustrój państwa w razie wybrania Bolsonaro, wieloletniego kongresmena, który niejednokrotnie wychwalał poprzedni reżim wojskowy, ale obecnie deklaruje szczere przywiązanie do ideałów demokracji - w co wielu powątpiewa.

 

Bolsonaro wygrywa w sondażach

 

Głównym rywalem Bolsonaro jest kandydat Partii Pracujących Fernando Haddad, były burmistrz Sao Paulo i swego czasu minister oświaty. Ubiega się on o urząd głowy państwa zamiast założyciela FT i byłego prezydenta Ignacia Luli da Silvy, który nie mógł kandydować ze względu na odbywanie kary 12 lat więzienia za pranie pieniędzy i bierną korupcję.

 

Opublikowane w sobotę wyniki dwóch sondaży wskazywały, że Bolsonaro powiększył swą przewagę nad Haddadem, a obaj kandydaci cieszą się poparciem odpowiednio 36 proc. i 22 proc. ankietowanych. Oznacza to, iż obaj mogą się spotkać w drugiej turze 28 października, jeśli w turze pierwszej nikt nie uzyska bezwzględnej większości.

 

Głosowanie rozpoczęło się o godzinie 13 czasu polskiego, a lokale wyborcze zostaną zamknięte w 9 godzin później, z wyjątkiem wysuniętych najbardziej na zachód obszarów Brazylii. Dane z exit-polls mają być ogłoszone o północy czasu polskiego, a oficjalne wyniki zaczną napływać wkrótce potem, gdyż w Brazylii używany jest elektroniczny system wyborczy.

 

Poza prezydentem państwa Brazylijczycy wybierają w niedzielę również wszystkich 513 członków Izby Deputowanych, dwie trzecie z 81 senatorów oraz gubernatorów i członków legislatur wszystkich 27 stanów.

 

las/   PAP

las/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze