Sąd: znany dziennikarz Piotr N. winny spowodowania wypadku

Polska
Sąd: znany dziennikarz Piotr N. winny spowodowania wypadku
Pixabay.com/succo/Zdj. ilustracyjne

Sąd Rejonowy w Piasecznie skazał dziennikarza Piotra N. za spowodowanie wypadku drogowego w październiku 2017 r. Mężczyzna ma zapłacić 6 tys. zł grzywny i 10 tys. zł nawiązki 77-latce, którą potrącił. Ma też pokryć koszty sądowe. Wyrok jest nieprawomocny.

Informację o wyroku podała we wtorek Samodzielna Sekcja Prasowa Sądu Okręgowego w Warszawie. Piotr N. został skazany 25 lipca wyrokiem nakazowym, czyli wydanym przez sąd bez udziału stron. Można tak zrobić, gdy - jak głosi art. 500 p. 3 kodeksu postępowania karnego - "na podstawie zebranych dowodów okoliczności czynu i wina oskarżonego nie budzą wątpliwości".

 

"Sąd Rejonowy w Piasecznie uznał oskarżonego Piotra N. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu z art. 177 § 1 kk (nieumyślne spowodowanie wypadku, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała - red.) i wymierzył mu karę grzywny w wysokości dwustu stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 30 złotych (łącznie 6 tys. złotych - red.), orzekł na rzecz pokrzywdzonej nawiązkę w kwocie 10 tys. zł oraz obciążył oskarżonego Piotra N. kosztami postępowania w kwocie 5942,02" - poinformowała sekcja prasowa.

 

Wyrok jest nieprawomocny. Został wysłany Piotrowi N. i prokuraturze pocztą. Uprawomocni się po siedmiu dniach od daty doręczenia. Stronom przysługuje złożenie sprzeciwu - do 7 sierpnia takie pismo do sądu nie wpłynęło.

 

Nie miał prawa jazdy

 

Wypadek, o którego spowodowanie oskarżono Piotr N., miał miejsce 5 października 2017 roku w Konstancinie-Jeziornie. Dziennikarz potrącił na pasach 77-letnią kobietę, która z obrażeniami trafiła do szpitala.

 

Piotr N. nie miał prawa jazdy, które zostało mu zatrzymane w 2009 roku za przekroczenie punktów karnych. Poza tym w chwili wypadku jego samochód nie miał ważnych badań technicznych ani obowiązkowego ubezpieczenia. Są to wykroczenia, dlatego w tych sprawach prokuratura 26 czerwca 2018 roku przekazała materiały do wydziału prewencji Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie. Policja ma poinformować prokuraturę o działaniach w tych sprawach. Jak poinformował we wtorek zastępca prokuratora rejonowego w Piasecznie prok. Karol Borchólski, żadna informacja jeszcze tam nie dotarła.

 

PAP

zdr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze