W 2009 roku izraelskie ministerstwo edukacji ogłosiło przetarg, który miał doprowadzić do obniżki cen wyjazdów młodzieży do Polski. Wygrało go siedem spółek, m.in. Bridge, Hillel, Academy Travel, Dizenhaus i Terminal 1.

 

Zniżki dla pracowników administracji publicznej

 

Tym pięciu biurom podróży wraz z ich ówczesnymi pracownikami śledczy zarzucili zawarcie zmowy cenowej. Niedługo po wygranym przetargu firmy miały dojść  do porozumienia, w którym miały "powstrzymać się od konkurencji".

 

Jeśli wycieczki z danej izraelskiej szkoły były obsługiwane przez konkretne biuro podróży, to pozostałe miały nie przesyłać tej placówce edukacyjnej swoich ofert.

 

W innych przypadkach firmy umawiały się co do cen przy przetargach, na przykład dla ubezpieczyciela Maccabi Healthcare Services, służby więziennej i instytutu Yad Vashem.

 

Biurom podróży zarzuca się również łapówki w postaci zniżek na wycieczki dla dzieci pracowników administracji publicznej.

 

Wycieczka do Polski to nawet 6 tys. zł

 

Od 2010 do 2016, kiedy rozpoczęło się śledztwo w tej sprawie, firmy miały przedstawiać w ministerstwie edukacji sfałszowane dowody, które miały potwierdzać istnienie konkurencji między nimi. A na organizacji wyjazdów przedsiębiorstwa zarobiły setki milionów szekli (w przeliczeniu: setki milionów złotych).

 

Średnia cena wycieczki do Polski dla izraelskich uczniów to 4-6 tys. szekli (4-6 tys. zł), a rynek takich wyjazdów do miejsc pamięci związanych z Holocaustem szacuje się na 180 milionów szekli rocznie.

 

Izraelska prokuratura żąda teraz konfiskaty nieruchomości, samochodów i zajęcia kont bankowych oskarżonych.

 

globes.co.il, themaker.com