Mężczyzna wysiadł z samochodu i pobiegł za uciekającym sprawcą, a jego partnerka zadzwoniła na policję i zaopiekowała się pokrzywdzoną. 

 

Napastnik został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Prokuratura postawiła mu zarzut usiłowania gwałtu. 36-latek został tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy.

 

Grozi mu kara do 12 lat więzienia, która może zostać zwiększona o połowę, ponieważ jak się okazało - działał w warunkach recydywy.

 

polsatnews.pl