"Łowca nastolatek" skazany na trzy lata więzienia za gwałt na małoletniej

Polska

Na karę trzech lat więzienia sąd w Pucku (Pomorskie) skazał w środę 41-letniego Krystiana W., oskarżonego o gwałt na niespełna 17-letniej dziewczynie, uciekinierce z sopockiego domu opiekuńczego. Wyrok nie jest prawomocny.

Sąd orzekł też wobec oskarżonego zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną przez 4 lata.

 

Trwający od stycznia 2015 r. proces Krystiana W. toczył się za zamkniętymi drzwiami, dlatego większość uzasadnienia wyroku miała charakter niejawny.

 

Sędzia Izabela Frąckowiak-Aleksiejew z Wydziału IX Karnego Zamiejscowego w Pucku Sądu Rejonowego w Wejherowie przyznała w krótkiej jawnej części uzasadnienia wyroku, że proces był "długi i trudny", ponieważ w w przestępstwie, o które oskarżony był Krystian W., "dowody nie są oczywiste i są trudne w interpretacji".

 

"Nie wykazał się żadnym krytycyzmem"

 

Według prokuratury, do przestępstwa miało dojść w marcu 2014 r. w jednym z klubów w Pucku. Nieletniej, która uciekła z ośrodka opiekuńczego, mężczyzna zaproponował nocleg. Oboje poznali się na jednym z portali społecznościowych. W trakcie śledztwa Krystian W. przyznał, że doszło do współżycia seksualnego, ale miało się to stać za zgodą dziewczyny.

 

- W tej sprawie oskarżony był osobą, która działała z pełną świadomością. W przypadku swoich problemów odpowiedzialnością za nie próbował obciążać innych. Nie wykazał się żadnym krytycyzmem. Ponieważ pokrzywdzona miała w chwili zdarzenia 16,5 roku, to oskarżony swoje zachowanie cały czas tłumaczył jako zgodne z prawem - mówiła sędzia.

 

Podkreśliła, że Krystian W. jako dorosły mężczyzna miał pełną świadomość swojego postępowania. - Jego działanie wobec pokrzywdzonej było niewątpliwie motywowane seksualnie, działał w sposób przemyślany i z premedytacją. Stwarzał pozory opiekuna, przyjaznej osoby, której można się zwierzyć, która poświęci swój czas bezinteresownie. A z drugiej strony dążył do zaspokojenia swoich potrzeb seksualnych - uznał sąd.

 

Prokuratura zapowiada odwołanie

 

Prokurator Jacek Chmielewski powiedział dziennikarzom, że po uzyskaniu pisemnego uzasadnienia wyroku prokuratura najprawdopodobniej złoży od niego odwołanie. Prokuratura wnioskowała o wymierzenie Krystianowi W. 6 lat więzienia (mężczyźnie groziło od 2 do 12 lat więzienia.

 

Krystian W., nazwany przez media łowcą nastolatek, od listopada 2015 r. przebywa w areszcie. Trafił tam po postawieniu mu przez prokuraturę zarzutów dotyczących przestępstw seksualnych, których ofiarami miało paść ok. 30 kobiet, w tym wiele małoletnich.

 

Sprawa przed puckim sądem jest pierwszym procesem Krystiana W. dotyczącym przestępstw seksualnych. Oskarżonego i jego obrońcy nie było na ogłoszeniu wyroku.

 

Podejrzany o popełnienie 59 przestępstw

 

W toczącym się nadal śledztwie mężczyzna podejrzany jest w sumie o popełnienie 59 przestępstw. Większość z nich ma charakter seksualny. Krystianowi W. zarzucono m.in. gwałty i usiłowania dokonania gwałtu, obcowanie płciowe z małoletnimi oraz usiłowanie doprowadzenia do takiego obcowania, nakłanianie małoletnich do prostytucji oraz czerpania z tego procederu korzyści majątkowych.

 

Prokuratorzy zarzucili też mężczyźnie posiadanie substancji psychotropowych oraz wyłudzenie kredytu i pożyczki oraz odszkodowań od towarzystw ubezpieczeniowych za kolizje drogowe.

 

Do wszystkich czynów miało dochodzić w latach 2008-2015 w Trójmieście, Pucku, Wejherowie i Władysławowie. Krystianowi W. grozi kara do 12 lat więzienia.

 

W tym samym śledztwie podejrzane są także cztery inne osoby - znajomi W. Jednemu z nich - Marcinowi T. - zarzucono "obcowanie płciowe z małoletnimi w zamian za korzyści majątkowe oraz doprowadzenie osoby małoletniej do obcowania płciowego w zamian za korzyść majątkową". Wobec mężczyzny stosowany jest dozór policji i poręczenie majątkowe.

 

Trzem innym mężczyznom prokuratorzy zarzucili, że: nakłaniali pokrzywdzone przez W. kobiety do składania fałszywych zeznań, podejmowali działania zmierzające do utrudniania postępowania oraz "doprowadzili małoletnią poniżej 15 roku do obcowania płciowego".

 

Miał nagrywać seks i szantażować dziewczyny

 

Od 2015 r. nad sprawą pracują funkcjonariusze z wydziału kryminalnego i dochodzeniowo-śledczego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. Systematycznie docierają oni do kolejnych pokrzywdzonych i kolejnych przestępstw popełnianych przez W. i jego znajomych.

 

Sprawa Krystiana W. była szeroko opisywana w mediach. Informowały one, że mężczyzna wabił młode dziewczyny pod szkołami, w centrach handlowych lub w internecie, oferował pożyczki, darmowe dyskoteki lub pracę w modnych lokalach i - wykorzystując okazje - gwałcił je. Według dziennikarzy, mężczyzna nagrywał sceny seksu telefonem komórkowym, a nagrania wykorzystywał do szantażowania dziewcząt, by zmusić je do dalszych kontaktów.

 

W przeszłości wobec Krystiana W. toczyło się kilka dochodzeń związanych z wykorzystywaniem nastolatek. Większość postępowań umorzono, m.in. z powodu zmiany zeznań przez pokrzywdzone.

 

PAP

dk/prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze