Maile noszą tytuł "Faktura za odszkodowanie dla wszystkich Polaków za tolerowanie oglądania dewiantów". Wiadomości opublikował na Facebooku Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, informując że zawiadomi prokuraturę o "próbie wyłudzenia pieniędzy oraz nękania osób z powodu ich przekonań i preferencji".

 

 

Rosiński przekazał nam, że wiadomości wysłał trzem osobom. - Dostałem informacje od znajomych o dewiantach w Częstochowie. Wyszukałem ich dane kontaktowe za pomocą internetu i wysłałem akcję - wytłumaczył.

 

Prowadzi "kampanię antygenderową i antdewiancką"

 

- To, że prowadzę kampanię antygenderową i antdewiancką na terenie miasta nie jest żadną tajemnicą, ale od nikogo nie wyłudzam pieniędzy, taka sytuacja nie miała miejsca. Jako katolik i prawicowy działacz społeczny chcę, żeby byli oni leczeni ze swojej choroby i domagam się do Światowej Organizacji Zdrowia wiarygodnej analizy tego zaburzenia i przywrócenia homoseksualizmu na listę zaburzeń zachowań seksualnych, które nie są normalne i są sprzeczne z prawem naturalnym - przekazał.

 

Zaznaczył, że jego wiadomości nie miały formy faktury i że obecnie prowadzi dialog z Ośrodkiem o niepodejmowanie żadnych działań prawnych.


Rosiński opisał siebie jako działacza środowisk prawicowych, na co dzień działającego w liturgicznych organizacjach katolickich. Podał, że w przeszłości działał również w Młodzieży Wszechpolskiej.

 

polsatnews.pl