Znane są kandydatury na szefa Krajowego Biura Wyborczego. Wśród nich wiceszef Kancelarii Premiera

Polska

Szef MSWiA Joachim Brudziński, zgodnie ze znowelizowanymi przepisami Kodeksu wyborczego, przedstawił w poniedziałek przewodniczącemu PKW Wojciechowi Hermelińskiemu kandydatów na stanowisko szefa Krajowego Biura Wyborczego. Są to: Magdalena Pietrzak, Mirosław Sanek i Paweł Szrot.

"Na podstawie art. 190 par. 2 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. - Kodeks Wyborczy, Joachim Brudziński, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, przedstawił Wojciechowi Hermelińskiemu, przewodniczącemu Państwowej Komisji Wyborczej, troje kandydatów na stanowisko Szefa Krajowego Biura Wyborczego" - poinformował resort w komunikacie.

 

"Nie są członkami żadnej partii politycznej"

 

Kandydatami na szefa KBW są: urzędniczka Magdalena Pietrzak, obecny zastępca GIODO Mirosław Sanek oraz obecny wiceszef KPRM Paweł Szrot.

 

Według MSWiA kandydaci nie są członkami żadnej partii politycznej, posiadają doświadczenie niezbędne do objęcia funkcji zaufania publicznego. "Dają rękojmię rzetelnego oraz bezstronnego organizowania procesu wyborczego" - podkreślono w komunikacie.

 

"W ocenie szefa MSWiA kandydatury przedstawione Państwowej Komisji Wyborczej pozwolą na sprawne i terminowe powołanie Szefa Krajowego Biura Wyborczego, który niezwłocznie włączy się w działania mające na celu przeprowadzenie procesu wyborczego" - czytamy.

 

"To ludzie związani z PiS"

 

Marcin Kierwiński z PO ocenił, że "Prawo i Sprawiedliwość chce za wszelką cenę upartyjnić proces wyborczy". - Mieli to być niezależni fachowcy. Co do ich niezależności - wszyscy możemy zobaczyć jak ta niezależność wygląda. To ludzie związani z PiS, to ludzie, którzy nie mają żadnego doświadczenia, jeżeli chodzi o proces wyborczy - dodał.

 

Poseł PO przypomniał, że za nadzór nad KBW do tej pory odpowiadali sędziowie. - Dziś sędziów mają zastąpić polityczni nominaci Prawa i Sprawiedliwości, polityczni nominaci pana Brudzińskiego. Osoby, które od wielu lat związane są z PiS. Niektóre z tych osób pracowały w klubie parlamentarnym PiS - mówił Kierwiński.

 

Mariusz Witczak (PO) stwierdził, że podczas prac sejmowej komisji nadzwyczajnej, która zajmowała się nowelą Kodeksu wyborczego, Platforma "nie miała złudzeń, że od początku zamach na wolne wybory realizowany przez PiS, będzie miał oblicze właśnie takich działaczy PiS-owskich, którzy mają przypilnować wybory w taki sposób, aby Jarosław Kaczyński był z tych wyborów zadowolony".

 

- Dziś Polacy mają prawo bać się, że wola wyborców zostanie w najbliższym czasie wypaczona. Właśnie takie kandydatury, które mają organizować wybory w Polsce są najlepszym tego potwierdzeniem i bardzo złym sygnałem dla nas, dla ludzi, którzy bardzo sobie cenią wolne wybory, bo one są gwarantem funkcjonowania demokratycznego państwa prawnego. Bez wolnych wyborów nie ma demokracji - mówił Witczak.

 

Nowoczesna: kandydatury na szefa KBW budzą wątpliwości

 

Kamila Gasiuk-Pihowicz pytana podczas konferencji prasowej w Sejmie o kandydatury powiedziała, że "budzą one wątpliwości". - Wygląda na to, że każda z tej trójki osób jest bezpośrednio lub pośrednio związana pracą na rzecz PiS-u - wskazała.

 

Jej zdaniem na czele instytucji odpowiadającej za organizację i przebieg wyborów powinny stać "niezależne autorytety, a nie osoby powiązane z partią rządzącą".

 

PKW zaprosi kandydatów na spotkanie

 

Wcześniej Państwowa Komisja Wyborcza poinformowała na Twitterze, że do PKW wpłynęły nazwiska kandydatów na szefa KBW. Obecnie - jak przekazano - trwa ich sprawdzanie pod kątem formalnym. Podkreślono, że w najbliższych dniach PKW zaprosi kandydatów na spotkanie.

 

 

31 stycznia w życie weszła nowela Kodeksu wyborczego. Nowe przepisy przewidują, że nowy szef KBW zostanie powołany przez PKW w ciągu 30 dni od dnia wejścia w życie ustawy spośród trzech kandydatów przedstawionych przez ministra spraw wewnętrznych i administracji po zasięgnięciu opinii szefów Kancelarii Sejmu, Senatu oraz prezydenta.

 

"Kadencja szefa KBW potrwa siedem lat"

 

W przypadku uzasadnionych zastrzeżeń PKW niezwłocznie poinformuje o tym szefa MSWiA, który przedstawi kolejne dwie kandydatury, również skonsultowane z szefami trzech kancelarii. Jeśli żaden z kandydatów na szefa KBW ponownie nie zostanie zaakceptowany, wtedy powoła go minister spraw wewnętrznych i administracji.

 

Zgodnie z nowelą kadencja szefa KBW potrwa siedem lat; PKW będzie mogła go odwołać przed upływem kadencji w uzgodnieniu z szefem MSWiA. Szef KBW nie może należeć do partii politycznej, nie może też być skazany za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego ani za przestępstwo umyślne skarbowe.

 

PKW może nie poprzeć żadnego z kandydatów

 

Pod koniec stycznia szef PKW Wojciech Hermeliński nie wykluczył, że teoretycznie może dojść do sytuacji, w której PKW nie poprze żadnego z kandydatów przedstawionych na szefa KBW ze względu na niespełnienie przez nich warunków merytorycznych. - Mam nadzieję, że kandydaci nam przedstawieni będą spełniali te warunki, jakie powinni spełniać jako przyszli szefowie Krajowego Biura Wyborczego - zastrzegł.

 

Zgodnie z nowelą, stosunek pracy obecnego szefa Krajowego Biura Wyborczego wygaśnie z dniem powołania przez PKW nowego szefa.

 

PAP

zdr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze