"By nie było wrażenia, że większość wybiera wszystkich". Ziobro o "przyjęciu argumentu prezydenta" dot. KRS

Polska
"By nie było wrażenia, że większość wybiera wszystkich". Ziobro o "przyjęciu argumentu prezydenta" dot. KRS
PAP/Rafał Guz

- Przyjęliśmy argument prezydenta Andrzeja Dudy, że każdy klub, w tym opozycja, ma prawo zgłosić kandydata do Krajowej Rady Sądownictwa, tak aby nie było wrażenia, że większość parlamentarna wybiera wszystkich - podkreślił w środę minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

We wtorek sejmowa komisja sprawiedliwości opowiedziała się za uchwaleniem projektu prezydenta Dudy ws. Krajowej Rady Sądownictwa - wraz z poprawkami zgłoszonymi przez PiS.

 

Ziobro, pytany na konferencji prasowej o prezydencki projekt, ocenił, że "warto pochylić się nad argumentem, iż element pluralizmu" powinien być obecny przy wyborze członków Krajowej Rady Sądownictwa. - Przyjęliśmy argument pana prezydenta, (...) by KRS nie była zdominowana przez sędziów wybranych głosami największej partii rządzącej w danym momencie - powiedział minister.

 

Jak ocenił, członków do KRS powinna zgłaszać również opozycja, tak aby "nie było wrażenia, że większość (parlamentarna) wybiera wszystkich". Minister dodał, że "system" zaproponowany przez prezydenta "powoduje, że zawsze będzie gwarancja, iż w KRS będą reprezentanci nie tylko największego ugrupowania parlamentarnego, ale też sędziowie wybrani z klubów opozycyjnych".

 

"Popatrzmy na największe państwo UE – Niemcy"


Ziobro przekonywał, że w wielu krajach europejskich funkcjonuje rozwiązanie, w którym sędziowie wybierani są bezpośrednio przez parlament. - Popatrzmy na największe państwo Unii Europejskiej - Niemcy - dodał. Zwrócił uwagę, że projektowane w Polsce zmiany w tym zakresie nie są aż tak daleko idące.

 

Minister podkreślił też, że mechanizm zgodnie z którym "sędziowie sami siebie wybierają" nie jest dobry. Ocenił, że może on doprowadzić do powstawania "układów" w tym środowisku.

 

Każdy klub może wskazać członków KRS


Zgodnie z najważniejszą z przyjętych we wtorek poprawek PiS, każdy klub poselski mógłby wskazywać nie więcej niż dziewięciu kandydatów na członków KRS. "Właściwa komisja sejmowa ustala listę kandydatów wybierając, spośród kandydatów (...) 15 kandydatów na członków Rady, z zastrzeżeniem, że na liście uwzględnia się co najmniej jednego kandydata wskazanego przez każdy klub poselski" - głosi poprawka.

 

"Sejm wybiera członków Rady na wspólną czteroletnią kadencję (...) większością 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby, głosując na listę kandydatów" - stanowi poprawka. W przypadku niedokonania wyboru w tym trybie, "Sejm wybiera członków Rady bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów", głosując na wcześniej zgłoszoną listę.

 

Pierwotny projekt noweli ustawy o KRS zakłada m.in. wybór przez Sejm 15 członków KRS-sędziów większością 3/5 głosów; w przypadku klinczu, każdy poseł głosowałby tylko na jednego kandydata. Dotychczas członków KRS-sędziów wybierały środowiska sędziowskie. Obecni członkowie KRS-sędziowie mają pełnić swe funkcje do dnia rozpoczęcia wspólnej kadencji wszystkich członków Rady-sędziów, wybranych na nowych zasadach.

 

PAP

prz/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie