Zalewska nie ujawnia nazwisk autorów podstawy programowej, Macierewicz - wydatków podkomisji smoleńskiej

Polska
Zalewska nie ujawnia nazwisk autorów podstawy programowej, Macierewicz - wydatków podkomisji smoleńskiej
Polsat News

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł w dwóch odrębnych postępowaniach, że ministerstwo edukacji musi odpowiedzieć na pytania o autorów nowych podstaw programowych, a MON - ujawnić wydatki podkomisji smoleńskiej. Według sądu bowiem oba resorty jako organy władzy publicznej gospodarujące publicznymi pieniędzmi nie mogą uchylać się od odpowiedzi ws. informacji publicznej.

O autorów podstaw programowej zreformowanych szkół podstawowych zapytała Fundacja Przestrzeń dla Edukacji. Na stronie MEN wymienieni są bowiem jedynie liderzy zespołów eksperckich, pracujących nad zmianami w szkolnictwie. Wiadomo jedynie, że resort podpisał umowy ze 170 osobam, i wydał na to łącznie ok. 825 tys. zł. Nie ujawnił jednak, kto i ile zarobił, choć to publiczne pieniądze.

 

"Borykali się z emocjami dziennikarzy"

 

Na antenie RMF FM minister Anna Zalewska przekonywała, że gdy nazwiska autorów podano do publicznej wiadomości spotkały ich "medialne kłopoty" oraz że "borykali się z emocjami dziennikarzy", dlatego danych reszty ekspertów nie ujawni.

 

Resort argumentował też, że nie może ujawnić ich nazwisk ze względu na ich prawo do zachowania prywatności.

 

Argumenty ministerstwa podważył Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA), który stwierdził iż osoby wykonujące zadania na zlecenie administracji publicznej muszą się liczyć z ograniczeniem ich prawa do prywatności.

 

Wyrok zapadł ponad miesiąc temu, minister Zalewska zapowiedziała skargę kasacyjną.

 

Czekamy na odpowiedź resortu, czy i kiedy kiedy szefowa MEN skieruje skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

 

Sąd: wpłynęli na treść decyzji o charakterze ogólnospołecznym

 

W wyroku sąd wskazał, że "tworzenie założeń do podstawy programowej nauczania ogólnego dzieci dotyczy decyzji o szczególnie istotnym charakterze ogólnospołecznym".

 

Ponadto uznał, że "osoby, których dotyczył wniosek miały (choćby minimalny) wpływ na kształtowanie sprawy publicznej, jaką jest przygotowanie założeń do podstawy programowej".
 
"W pewnym stopniu osoby te więc wpłynęły na treść decyzji o charakterze ogólnospołecznym, dlatego zasadnym jest traktowanie ich jako pełniących funkcje publiczne" - zaakcentował sąd.

 

WSA zwrócił również uwagę na fakt zawarcia przez MEN umów cywilno-prawnych z autorami podstawy.

 

"Dane osobowe osób, z którymi zawarto umowy, umożliwiają ocenę tego, czy realizację umowy organ powierzył osobom posiadającym odpowiednią wiedzę i umiejętności pozwalające na jej wykonanie, a sama umowa nie była w istocie zakamuflowanym sposobem nieuprawnionego przepływu środków publicznych do osób prywatnych" - głosi uzasadnienie wyroku.


Zapadł on 20 września. 13 października minister Anna Zalewska zapowiedziała złożenie skargi kasacyjnej do NSA.

 

"Materiał do atakowania podkomisji smoleńskiej"


Podobne orzeczenie, również przed WSA, zapadło ws. udostępnienia przez MON informacji o wydatkach podkomisji smoleńskiej.

 

Portal money.pl zapytał resort obrony m.in. o to, ile kosztowało wysadzenie modelu Tupolewa, ile pieniędzy kosztują ekspertyzy i kto je przygotowuje. Na odpowiedź czeka już 251 dni.

 

Przedstawiciele podkomisji smoleńskiej w piśmie sądowym nie wykluczyli, autor "wykorzystałby materiał do atakowania komisji", a informacje o finansach miałby "też wykorzystać, by wpłynąć na prace komisji" i dyskredytowanie opłacanych ekspertów.


Sąd orzekł, iż dziennikarzom należą się nie tylko odpowiedzi na zadanie pytanie, ale również dokumenty, o które wystąpili, czyli umowy z ekspertami podkomisji.

 

"Okolicznością niesporną było, że adresat wniosku, jako organ władzy publicznej, gospodarujący publicznymi funduszami, był podmiotem zobowiązanym do udostępnienia informacji publicznej" - wskazał sąd.

 

polsatnews.pl, rmf24.pl, oko.press, money.pl

ml/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze