Według Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego Jana Kęska, z którym rozmawiał dziennikarz "Interwencji", postępowanie administracyjne ws. hotelu Belvedere trwa od dwóch lat, a powodem jego przedłużania są odwołania składane przez sąsiadów i inwestora.

 

- Nie ma bezprawia w sensie administracyjnym - odpowiada Kęsek na stwierdzenie, że hotel jest użytkowany, choć jego część formalnie jest placem budowy, a to naruszenie prawa budowlanego.

 

"Nie możemy wtrącać się w postępowanie"

 

- Monitorujemy tę sprawę na bieżąco. Wiemy, że powiatowy inspektor prowadzi postępowanie administracyjne, ale jako organ autonomiczny nie możemy się, mówiąc nieładnie, wtrącać w to postępowanie - wyjaśnia Polsat News Norbert Książek, pełniący obowiązki Zastępcy Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego.

 

Jak dodaje, Główny Inspektor może reagować "dopiero gdy zapadną ostateczne decyzje, jeżeli będą jakiekolwiek wątpliwości lub nieprawidłowości".

 

"Ostateczną decyzję podejmuje starosta"

 

Na tatrzańskiego inspektora wpływały już skargi do Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego oraz do Ministerstwa Infrastruktury.

 

Książek poinformował, że i w sprawie wniosków o odwołanie Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego Główny Inspektor niewiele  może zrobić .

 

- Nawet próby wnioskowania do starostów o ewentualne odwołanie powiatowego inspektora nie znajdują odzwierciedlenia w całości sprawy. I tak ostateczną decyzję o ewentualnym odwołaniu podejmuje starosta - wyjaśnił Książek.

 

 

Polsat News, polsatnews.pl