Krzysztof Zakreta, który usłyszał, że w kościele w Iławie odprawiana jest msza za Radio Maryja i telewizję Trwam, chciał, aby podobną odprawiono w intencji dziennikarzy i widzów Polsatu i  TVN. Intencją miała być "wytrwałość w głoszeniu prawd papieża Franciszka, wartości wspólnoty europejskiej i państwa prawa".


Ksiądz przyjął pieniądze, msza miała zostać odprawiona, ale zamiana słów w intencji całkowicie zaburzyła jej sens.

 

W parafii nie chciano tego skomentować. Rozmówca polsatnews.pl z parafialnej kancelarii (nie chciał się przedstawić - red.) stwierdził, że "sprawa została wyjaśniona z zamawiającym" i zakończył rozmowę.

 

Intencji nie zmieni


Spotkanie rzeczywiście się odbyło, o czym poinformował polsatnews.pl Krzysztof Zakreta.

 

"Nie szukam sensacji, moja intencja wypłynęła z serca" - zapewnia w mailu do redakcji, przyznając, że spotkał się z księdzem proboszczem. "Długo rozmawialiśmy, 35 minut, przeprosił mnie za zaistniałą sytuację, niestety nie chce odprawić mszy św. w intencji, którą zamówiłem. Nalegał, aby oddać mi ofiarę, a ja nalegałem, aby te pieniądze przeznaczył dla biednych dzieci. I tak też się stanie" - wyjaśnił Zakreta.


Pieniądze mają zostać przekazane Szkole Podstawowej nr 2 z Oddziałami Integracyjnymi w Iławie na sfinansowanie obiadów dla dzieci.

 

Ale Zakreta podkreślił, że nadal będzie szukał kościoła i księdza, który odprawi mszę w intencji, jaką pierwotnie zaplanował.

 

polsatnews.pl