Zgodnie z nowelą przyjętą przez posłów w ubiegłym tygodniu, wydatki na obronność mają w 2018 r. wynieść co najmniej 2 proc. PKB, w roku 2020 wzrosnąć do 2,1 proc. PKB, a docelowo - do minimum 2,5 proc. PKB w 2030 r. Wiąże się to z ustaleniami państw NATO, podjętymi na szczycie w Newport w 2014 r., a potwierdzonymi w 2016 r. na szczycie w Warszawie, oraz deklaracjami rządu i prezydenta o zwiększeniu wydatków obronnych do 2 proc. PKB (liczonych wg metodologii NATO, tj. w odniesieniu do budżetu roku bieżącego).

 

"Dla ministra obrony jest to bardzo ważne"

 

Wiceszef MON Bartosz Kownacki, który w imieniu resortu przedstawiał senatorom ustawę podkreślił, że to, iż zapisano w niej, że w 2018 r., wydatki na obronność mają wynieść co najmniej 2 proc. PKB jest "dla ministra obrony narodowej rzeczą niesamowicie ważną".

 

- 2 proc. PKB liczone do danego roku planistycznego. To dopiero jest realizacja postanowień szczytu w Newport, to jest dopiero realizacja naszych zobowiązań sojuszniczych, to dopiero pozwoli zaplanować tak budżet, żeby nie było problemów z realizowaniem tych 2 proc. - mówił. Dodał, że w poprzednich latach trzeba było prosić ministra finansów o dodatkowe pieniądze, by móc realizować NATO-wskie zobowiązanie 2 proc. PKB. - Teraz od roku 2018 nie będzie takiego problemu w sensie formalno-prawnym. Jest to zwiększenie wydatków na obronność o 2 miliardy złotych, liczone rok do roku - zaznaczył.

 

Proces rozpisany na lata

 

Przyznał, że uzyskanie od razu 2,5 proc. PKB byłoby niezwykle trudne. - Mogłoby być źle "przejedzone", bo te wydatki byłyby albo nieracjonalne albo nie bylibyśmy w stanie ich zrealizować. Bo proces zakupowy, to proces rozpisany na lata - mówił.

 

Wiceszef MON zauważył, że "jest szansa, żeby Polska po raz pierwszy od 30 lat była w stanie bronić się samodzielnie do czasu wsparcia przez naszych sojuszników". - Chcemy modernizować polską armię. Chcemy, by polska armia się rozwijała, miała najlepszy sprzęt - mówił wiceminister.

 

Również senator Bogdan Klich (PO), były minister obrony narodowej mówił, że "dobrze, iż w budżecie są środku, by zwiększyć wydatki na obronność kiedy mamy do czynienia z pogarszającą się sytuacją w naszym otoczeniu". Jako największe zagrożenie wskazał Federację Rosyjską.

 

Zwiększenie liczebności polskiej armii

 

Podczas komisji dyskutowano też nad planowanym zwiększeniem liczby żołnierzy do 200 tys. Kownacki podkreślił, że obecne kierownictwo MON zwiększa liczbę żołnierzy i "nie było żadnej woli do jej zmniejszania". Wyraził nadzieję, że do tej liczby - 200 tys. - polska armia dojdzie. - To jest proces, który musi trwać, bo inaczej mielibyśmy źle przeszkolonych żołnierzy - powiedział. Przypomniał, że kiedy PiS dochodziło do władzy liczba żołnierzy wynosiła 96 tysięcy.

 

Bogdan Klich (PO) przypomniał, że liczba 100 tys. żołnierzy została osiągnięta pierwszy raz 1 stycznia 2010 roku. - Liczba żołnierzy jak pan minister doskonale wie fluktuuje w zależności od tego jaka jest liczba powołań i jaka jest liczba odejść - zaznaczył.

 

PAP