We wtorek kilka minut po godzinie 20:00 do oficera dyżurnego chorzowskiej policji zadzwonił mężczyzna i poinformował, że na ul. Gagarina jego córka zauważyła mężczyznę, który trzy lata temu napastował ją w windzie.

 

- Na miejsce natychmiast zostali skierowani policjanci, którzy zatrzymali zaskoczonego 30-latka - powiedział polsatnews.pl asp. Sebastian Imiołczyk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chorzowie.

 

Od razu usłyszał zarzuty

 

Mężczyzna był poszukiwany przez policję po tym, jak w 2013 r. napadł na 11-letnią dziewczynkę w windzie i dopuścił się wobec niej przestępstwa na tle seksualnym.

 

Zebrany wtedy materiał dowodowy pozwolił prokuraturze na postawienie mu zarzutów.

 

Na wniosek śledczych sąd aresztował 30-latka na trzy miesiące. Za popełnione przestępstwo grozi mu do 12 lat więzienia.

 

polsatnews.pl