"Powinniśmy budować państwo, które będzie naszym bezpiecznym schronieniem". Uczczono pamięć mieszkańców Woli zamordowanych w Powstaniu

Polska
"Powinniśmy budować państwo, które będzie naszym bezpiecznym schronieniem". Uczczono pamięć mieszkańców Woli zamordowanych w Powstaniu
PAP/Tomasz Gzell

Apelem pamięci, salwą honorową i złożeniem wieńców oddano w sobotę hołd mieszkańcom stołecznej Woli zamordowanym przez Niemców podczas Powstania Warszawskiego. "Nie ma słów, które w pełni oddadzą grozę tamtych wydarzeń" - napisał prezydent Andrzej Duda w liście odczytanym podczas uroczystości.

Uroczystość w hołdzie ludności cywilnej Woli zorganizowano w ramach obchodów 73. rocznicy Powstania Warszawskiego.

 

Prezydent podkreślił w liście, że po wybuchu powstania wojska niemieckie oraz oddziały ich sojuszników przystąpiły do eksterminacji ponad milionowego miasta.

 

"Zginął kwiat stołecznej młodzieży"

 

"Apogeum tej zbrodniczej akcji był mord dziesiątków tysięcy mieszkańców Woli (...). Od kul, granatów i bagnetów, od płomieni dymu i walących się budynków umierały całe rodziny, całe sąsiedzkie wspólnoty - mężczyźni, kobiety, dzieci, osoby starsze, ranni, chorzy i niepełnosprawni (...) Nie ma słów, które w pełni oddadzą grozę tamtych wydarzeń" - napisał Andrzej Duda.

 

Jak podkreślił, podczas Powstania Warszawskiego, naród polski poniósł straty, których nie sposób ocenić i wynagrodzić. "Zginął kwiat stołecznej młodzieży, tysiące bohaterskich żołnierzy polskiego podziemia i ponad 150 tys. osób cywilnych. Ich tragiczna śmierć, to wielkie, nieusuwalne brzemię winy ciążące na tych, którzy Warszawę zniewolili i unicestwili. W zagładzie ludności stolicy towarzyszył ogrom zniszczeń w obszarze dóbr kultury, dzieł sztuki, zabytków piśmiennictwa i architektury. (...) Hekatomba powstańców i zagłada dziesiątek tysięcy warszawiaków wciąż pozostają bolesną raną polskiej duszy. Ufamy, że czas zdoła ją uleczyć" - zaznaczył prezydent.

 

"Naszej historii nie możemy zmienić, ale możemy i musimy wyciągnąć z niej wnioski. Z obowiązkiem pamięci o bohaterstwie i męczeństwie Polaków podczas II wojny światowej wiąże się inny obowiązek. Powinniśmy budować państwo, które będzie naszym bezpiecznym i trwałym schronieniem, gwarantem naszych praw, przestrzenią wolności, krajem, w którym prawość i patriotyzm, inwencja i praca, solidarność i służba będą sprawiedliwie nagradzane" - napisał Andrzej Duda.

 

"Spotykamy się dziś w pięknym mieście, które powstało jak feniks z popiołów"

 

"Niech pomnik ofiar Rzezi Woli i warszawski Skwer Pamięci, otoczony nowoczesnymi biurowcami i budynkami mieszkalnymi, będą symbolem nowej Polski, obrazem państwa, które czerpiąc siłę ze swojej historii i tradycji, suwerennie buduje swoją dobrą przyszłość" - napisał prezydent.

 

Zastępca prezydenta m.st. Warszawy Włodzimierz Paszyński podkreślił jak ważna jest pamięć o powstaniu i ludności cywilnej, która podczas niego zginęła. - Spotykamy się dziś w pięknym mieście, które powstało jak feniks z popiołów, którego miało nie był, które zamordowano - powiedział Paszyński.

 

Burmistrz Woli Krzysztof Strzałkowski podkreślał, że naprzeciwko bezbronnej ludności cywilnej Woli "stanęli mordercy, kryminaliści ubrani w mundury SS".

 

- Przed nami, szczególnie młodym pokoleniem, jest taka wielka misja, żeby zadośćuczynić temu wielkiemu zadaniu, które słyszmy z ust powstańców. Staramy się, by szczególnie młodzi (...) otrzymali choć cząstkę tej nadziei, która niosła do walki powstańców - podkreślił Strzałkowski

 

Kilkadziesiąt tysięcy ofiar

 

Uroczystość zakończył Apel Pamięci, trzykrotna salwa honorowa oraz złożenie wieńców w imieniu prezydenta RP, premier, marszałka Sejmu, powstańców i mieszkańców stolicy. Kwiaty złożył wicemarszałek Senatu Adam Bielan oraz wiceszef MON Bartosz Kownacki. Przed monumentem zaciągnięto wartę honorową, a hołd pomordowanym oddały poczty sztandarowe organizacji kombatanckich i harcerskich.

 

Rzeź mieszkańców stołecznej Woli trwała od 5 do 7 sierpnia 1944 r. W masowych egzekucjach zginęło - według różnych szacunków - od 40 do 60 tys. mieszkańców dzielnicy. Ludność była rozstrzeliwana, a ciała zabitych palono. Eksterminacja na dużą skalę zakończyła się 7 sierpnia, jednak w mniejszym stopniu trwała aż do 12 sierpnia, kiedy gen. Erich von dem Bach-Zelewski wydał zakaz mordowania ludności cywilnej.

 

PAP

luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze