Gowin: w pełni popieram zawieszenie sprawy Kamińskiego przez Sąd Najwyższy

Polska
Gowin: w pełni popieram zawieszenie sprawy Kamińskiego przez Sąd Najwyższy
PAP/Tomasz Gzell

- W pełni popieram postulaty prezes TK Julii Przyłębskiej i szefa MS Zbigniewa Ziobry, aby sprawa Mariusza Kamińskiego została przez Sąd Najwyższy zawieszona; wyrok przeciwko Mariuszowi Kamińskiemu uważam za hańbę wymiaru sprawiedliwości - mówił w piątek wicepremier Jarosław Gowin. W odniesieniu do ustawy o Sądzie Najwyższym powiedział, że głosował za nią "z pełną świadomością jej wad".

Gowin pytany był w Radiowej Trójce o postępowanie w sprawie ewentualnego sporu kompetencyjnego między prezydentem Andrzejem Dudą, a Sądem Najwyższym co do prawa łaski dot. Mariusza Kamińskiego.

 

W ocenie prezes TK Sąd Najwyższy złamał prawo, nie zawieszając postępowania w sprawie Kamińskiego. Przyłębska mówiła w TVP Info, że z mocy ustawy, a nie na wniosek, SN powinien to postępowanie zawiesić do czasu rozstrzygnięcia przez TK sporu kompetencyjnego między SN a prezydentem co do prawa łaski.

 

Z kolei rzecznik Sądu Najwyższego uważa, że "jest ocenne i dyskusyjne, czy mamy w ogóle do czynienia ze sporem kompetencyjnym". - W mojej ocenie takiej sytuacji nie ma, tu nie ma dwóch organów, które chcą rozstrzygać tę samą sprawę - powiedział w czwartek. Dodał, że sprawę sporu będzie rozstrzygać Trybunał Konstytucyjny.

 

W czerwcu br. prokurator generalny Zbigniew Ziobro zaskarżył do TK przepis Kodeksu postępowania karnego pozwalający wnosić kasację na niekorzyść podsądnego w przypadku zastosowania wobec niego aktu łaski przez prezydenta.

 

"Potrzebne reformy w sądownictwie"

 

- W pełni popieram postulaty pani prezes i pana ministra sprawiedliwości, żeby ta sprawa została przez Sąd Najwyższy zawieszona. Wyrok przeciwko Mariuszowi Kamińskiemu uważam za hańbę wymiaru sprawiedliwości - podkreślił Gowin.

 

Przypomniał, że był ministrem sprawiedliwości i jak mało kto rozumie "jak głębokie reformy są potrzebne w sądownictwie". - Na pewno te reformy będziemy przeprowadzać - zapewnił. - Mam nadzieję, że w sposób bardziej przemyślany poprzedzony dialogiem społecznym i poprzedzony konsultacjami, z tym który na końcu musi złożyć swój podpis pod ustawami, czyli z panem prezydentem - dodał Gowin.

 

"Byłem pewien, że ustawa nie uzyska podpisu prezydenta"

 

- Ja głosowałem za tą ustawą z pełną świadomością jej wad. Głosowałem, bo gdybym ja i moi posłowie zagłosowali przeciw, czy wstrzymali się, to by oznaczało koniec koalicji rządowej po takim głosowaniu. Po prostu wstałbym i podałbym się do dymisji - powiedział Gowin pytany o głosowanie nad projektem ustawy o Sądzie Najwyższym.

 

- Głosując za tą ustawą miałem pełną świadomość, że ona nie wejdzie w życie, dlatego, że byłem pewien, że jeżeli nie zostanie poprawiona na etapie senackim to nie uzyska podpisu prezydenta - podkreślił minister nauki.

 

Na uwagę, czy to w porządku głosować za ustawą wiedząc, że ona nie wejdzie w życie, odparł: "Polityka jest pełna trudnych wyborów".

 

- To nie jest tak, że mogłem zbagatelizować ryzyko skrócenia kadencji, zatrzymania planu odpowiedzialnego rozwoju, zatrzymania walki z mafią vatowską, czy mafią paliwową. To wszystko było na jednej szali. Na drugiej szali było zagłosowanie za rzeczywiście ustawą, z którą się bardzo wewnętrznie nie zgadzam - zaznaczył polityk.

 

"Sygnał wewnątrz naszego obozu"

 

Minister zapytany o czwartkowy wywiad prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w TV Trwam powiedział, że zwracał w nim uwagę na coś innego niż krytykę wobec prezydenta.

 

- Ja odbieram te obawy wywiadu pana prezesa Kaczyńskiego jako wyraźny sygnał wewnątrz naszego obozu rządowego. Słuszny zresztą sygnał, że musimy wszyscy głęboko wciągnąć powietrze, zastanowić się nad błędami, które popełniliśmy i zachować jedność - mówił Gowin. - Dla mnie tym poważnym błędem było postawienie prezydenta przed koniecznością podpisania, bądź zawetowania ustawy obarczonej takimi wadami jak ustawa o Sądzie Najwyższym - dodał.

 

PAP, polsatnews.pl

mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze