W przygotowaniu i zabezpieczeniu 87. miesięcznicy 10 lipca smoleńskiej brało udział 2482 funkcjonariuszy policji. W tej liczbie są mundurowi zabezpieczający teren zgromadzeń, które odbyły się tego dnia oraz ci, którzy ustawiali barierki czy zabezpieczali ruch drogowy - informował w lipcu rzecznik komendanta stołecznego policji podkom. Sylwester Marczak.

 

Komenda stołeczna policji poinformowała, że "używanie przez przedstawicieli niektórych redakcji zwrotu »koszty zabezpieczenia miesięcznicy smoleńskiej« w odniesieniu do działań prowadzonych m.in. 10 lipca jest postepowaniem "wprowadzającym w błąd opinię publiczną".

 

Całość operacji policyjnych związanych z miesięcznicą 10 lipca i kontrmanifestacjami kosztowała blisko 760 tys. złotych.

 

To więcej niż przeznaczono na zabezpieczenie zgromadzeń 10. dnia każdego miesiąca w całym 2015 roku (włącznie z ochroną zgromadzenia kwietniowego, które zazwyczaj gromadzi więcej osób).

 

Jest to jednak mniej niż w ubiegłym roku, gdy wszystkie "miesięcznice smoleńskie" i towarzyszące im manifestacje kosztowały prawie 1 milion zł (952 tys. 481 zł 58 gr). Dane takie uzyskał poseł Platformy Obywatelskiej Cezary Tomczyk, który odpowiedź komendanta głównego policji na swoje zapytanie poselskie zamieścił na Facebooku.

 

 

Płotki policyjne przed miesięcznicą 10 lipca ustawiono na wniosek Biura Ochrony Rządu - wygrodzony został w ten sposób teren przejścia zgromadzenia upamiętniającego ofiary katastrofy smoleńskiej.

 

Drożej niż podczas meczu eliminacji do Mistrzostw Świata

 

Policjanci przytaczają dla porównania koszt zabezpieczenia tegorocznych imprez sportowych i "Marszu Wolności" organizowanego przez Platformę Obywatelską 6 maja tego roku.

 

Porządku pilnowało wtedy około 1400 funkcjonariuszy, a koszt tego zabezpieczenia wyniósł 259 tysięcy zł. Była to manifestacja sił opozycyjnych wobec PiS, opowiadająca się za demokratycznymi i europejskimi wartościami.

 

Dla porównania do ochrony meczu Polska-Rumunia na Stadionie Narodowym 10 czerwca zaangażowano znacznie mniej funkcjonariuszy niż do nadzorowania przebiegu "miesięcznicy" smoleńskiej 10 lipca - "tylko" 928, co kosztowało ponad 239 tysięcy złotych.

 

Większych sił wymagało zabezpieczenie meczu finałowego Pucharu Polski Arka Gdynia - Lech Poznań z 2 maja. Wydano na ten cel ponad 1,3 mln złotych.

  

Policja: to nie tylko koszt miesięcznic

 

Znaczny wzrost kosztów ochrony w związku z miesięcznicami smoleńskimi wynika - według policji - z konieczności zabezpieczenia towarzyszących im kontrmanifestacji i "głoszonych publicznie deklaracji o dążeniu do naruszenia obowiązującego porządku prawnego" - m.in. przez lidera Obywateli RP, który zapowiadał blokowanie przemarszu przed Pałac Prezydencki.

 

Zmienione prawo o zgromadzeniach wymaga obecnie, żeby odległość między dwoma konkurencyjnymi zgromadzeniami nie była mniejsza niż 100 metrów.

 

Wysokość wydatków związanych z ochroną zgromadzeń 10 lipca jest krytykowana m.in. przez Platformę Obywatelską. 11 lipca politycy tej partii zapowiadali wniosek do Najwyższej Izby Kontroli, czy w MSWiA i policji nie doszło do niegospodarności w wydatkach w związku z zabezpieczeniem miesięcznic.

 

polsatnews.pl, PAP