Ziobro o wetach: odnoszę się z szacunkiem do pana prezydenta, nie podzielając jego decyzji, uznając ją za niedobrą

Polska

- Decyzje pana prezydenta mnie zaskoczyły, ale dalej mam nadzieję, że będzie gotów przedstawić zapowiadane zmiany, które będą zgodne z jego zobowiązaniami, jakie zaciągnął wobec swoich wyborców- powiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, komentując decyzję prezydenta o zawetowaniu ustaw o SN i KRS.

- Odnoszę się z szacunkiem do pana prezydenta, nie podzielając jego decyzji, uznając ją za niedobrą dla sądownictwa - dodał.

 

Ziobro poinformował w środę podczas konferencji w Sejmie, że na przełomie marca i kwietnia doszło do jego spotkania z Andrzejem Dudą, którego głównym tematem był ministerialny projekt nowelizacji przepisów o Krajowej Radzie Sądownictwa.

 

- Projekt był ministerialny i stanowił podstawę mojego spotkania z panem prezydentem, zaś projekt dotyczący ustawy o Sądzie Najwyższym był projektem poselskim i tutaj nie należała do mnie inicjatywa organizowania bezpośrednich konsultacji - powiedział minister.

 

"Wyraża gotowość wsparcia dla prezydenta"

 

- Ale chyba byłoby zastanawiające, gdybym w ogóle przy okazji spotkania, które było z panem prezydentem pomijał kwestię innych ustaw, w tym tych ustaw, które przygotowuje Sejm i nad którymi prace się toczą - dodał. Zastrzegł, że formuła środowej konferencji prasowej "nie jest wystarczająca", aby informować o szczegółach tych rozmów.

 

Ziobro poinformował też, że szerzej na temat jego relacji i rozmów z prezydentem wypowiedział się "w wywiadzie dla jednego z tygodników", którego już udzielił. - Nie chcę więc powtarzać. Myślę, że wszyscy państwo będziecie mogli przeczytać - dodał.

 

Dodał, że "wyraża gotowość wsparcia dla prezydenta, jeśli przedstawi zmiany, które będą mieć w sobie tę odwagę, której Polsce potrzeba".

 

"Liczy się wierność wartościom"

 

Ziobro oświadczył, że w polityce trzeba być uczciwym i wiernym wartościom. - W polityce czasami jest tak, że dochodzi do jakichś konfliktów, zmian organizacyjnych, zmian partyjnych, ale liczy się wierność wartościom - podkreślił.

 

- Z jednej strony, uczciwie mówię, te decyzje pana prezydenta mnie zaskoczyły - oświadczył. - Ale oczywiście dalej mam nadzieję, że pan prezydent będzie gotów przedstawić zapowiadane zmiany, które będą zgodne z jego zobowiązaniami, jakie zaciągnął wobec swoich wyborców: radykalnej zmiany w polskim sądownictwie - mówił Ziobro.

 

- W takim zakresie nie liczą się osobiste ambicje, one są na czwartym, piątym planie, liczy się sprawa, liczą się wartości, które są jeszcze wyżej nad tą sprawą" - mówił Ziobro.

 

- Liczę na odważną decyzję pana prezydenta, jeżeli ona taka będzie, będzie zgodna z programem, który żeśmy przedkładali, to na pewno pan prezydent może liczyć na nasze poparcie"- oświadczył Ziobro. - Ale po drodze nastąpiły pewne zdarzenia i rozumiem, że w tej chwili ruch należy do pana prezydenta - dodał.

 

"Jesteśmy jak jeden mąż, na nas można polegać"

 

Pytany o stabilność koalicji oświadczył, że jego ugrupowanie jest "uczestnikiem rządu dobrej zmiany, na nas można polegać, mamy odwagę". Wyraził też gotowość wsparcia dla prezydenta, jeśli przedstawi zmiany, "które będą mieć w sobie tę odwagę, której Polsce potrzeba".

 

Ziobro pytany wprost o stabilność koalicji zapytał "koalicji"? - My nie jesteśmy lojalnym koalicjantem, my jesteśmy uczestnikiem rządu dobrej zmiany. Mamy stabilną grupą w polskim parlamencie, ośmiu posłów, dwóch senatorów i jesteśmy jak jeden mąż, na nas można polegać - zapewnił.

 

Dodał, że Solidarna Polska "ma odwagę uczestniczyć we wszystkich projektach dobrej zmiany". - Będziemy je realizować. Tupanie mniejszej lub większej grupy osób tego nie zmieni. Ponieważ zobowiązaliśmy się wobec milionów wyborców. Będziemy konsekwentni i liczę na to, że wszyscy też tak będziemy postępować, lojalnie wobec siebie nawzajem i lojalnie wobec programu wyborczego, który przyjęliśmy - powiedział minister.

 

"Dobre relacje" z Gowinem

 

Na pytanie o postawę wicepremiera i lidera Polski Razem Jarosława Gowina odparł, że ma z nim dobre relacje. - Spotykamy się rozmawiamy, często z panem premierem Jarosławem Gowinem. Są sprawy, w których się różnimy, ale potrafimy dojść do kompromisu, wtedy kiedy to jest konieczne - podkreślił minister.

 

Jak dodał, najlepszym wyrazem tych dobrych relacji jest głosowanie Jarosława Gowina w sprawie ustawy o Sądzie Najwyższym. - Miał pewne wątpliwości, ale jest coś takiego jak wzajemna lojalność i solidność koalicyjna i okazał się bardzo solidnym punktem całej koalicji - zaznaczył minister.

 

PAP

ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze