Rogan na początku zaznacza, że zwykle jest fanem Zeleny'ego i uważa, że jego przekaz jest bardziej zbalansowany i analityczny niż większości dziennikarzy.

 

Dziennikarz CNN skomentował przemówienie prezydenta USA Donalda Trumpa na placu Krasińskich jako takie, "które mogłoby zostać wygłoszone wszędzie (…) z gatunku »najpierw Ameryka« (..) prezentujące nieugięte poglądy na temat imigracji". Dodał, że "nie była to nowoczesna przemowa (…) a raczej taka, która sugeruje, że należy się bać tego, co się dzieje na świecie".

 

Rogan kontrargumentuje, że wręcz przeciwnie - przemówienie doskonale odnosi się do aktualnych wydarzeń i podaje jako przykład zapewnienia Trumpa na rzecz zaangażowania USA w bezpieczeństwo energetyczne Polski, które nie jest przejawem izolacjonizmu.

 

Dodaje, że były prezydent Barack Obama miał co najwyżej ambiwalentny stosunek do eksportu energii przez USA. Trump, który reprezentuje całkowicie odmienne stanowisko, wspomaga amerykańskie firmy oraz gwarantuje niezależność energetyczną Polski od Rosji.

 

Działania destabilizacyjne Rosji

 

Rogan zwraca także uwagę, że przywódca USA poruszył temat Rosji i jej działań destabilizacyjnych w regionie. W jego przemówieniu można było także znaleźć wielokrotne nawiązania do walki Polski z nazistowskimi Niemcami oraz sowiecką Rosją i podkreślenie, że mimo geograficznego położenia pomiędzy tymi silniejszymi sąsiadami, Polska nigdy nie straciła wiary.

 

Trump wspominając konieczność walki z rozrastającą się biurokracją nawiązuje do czegoś, co Polakom jest bardzo dobrze znane, chociażby z czasów komunizmu. Autor dostrzega, że mieszkańcy Polski dobrze zdają sobie sprawę, że ich życie jest o wiele lepsze niż w czasach komunizmu, a USA są gwarantem tej wolności.

 

"Absolutnie konieczny" fragment przemówienia

 

Rogan wskazuje, że Zeleny’mu oraz wielu innym komentatorom najbardziej nie spodobał się fragment przemówienia o wartościach Zachodu i ich przetrwaniu. Zaznacza: jest on nie tylko słuszny, jest absolutnie konieczny.

 

Następnie komentuje, że gdy Trump wspominał o honorze, Bogu, konieczności wspierania kobiet, to bezpośrednio wskazywał na muzułmańską tendencję do ograniczania swobód poprzez narzucone sztucznie zasady. Gdy mówił na temat wiary i rodziny, przeciwstawiał się autorytaryzmowi Chin i Rosji.

 

Rogan podsumowuje, że realna wartość naszej cywilizacji tkwi w demokracji, a przemówienie Trumpa nie było ani przestarzałe, ani złośliwe w stosunku do innych. Było za to długo wyczekiwaną pochwałą zachodniej cywilizacji, która zmieniła nasze życie na lepsze, szczęśliwsze i bardziej bezpieczne.

 

PAP