Schetyna do Błaszczaka: pan ma krew na rękach. Kaczyński odpowiada: to pan ma krew na rękach

Polska

- Mieliście rok na wyjaśnienie sprawy tragicznej śmierci we Wrocławiu. Nic pan nie zrobił. Pan ma krew na rękach panie Błaszczak. To jest pana odpowiedzialność - powiedział w Sejmie lider PO Grzegorz Schetyna zwracając się do szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka.

W środę w Sejmie odbywa się debata nad wnioskiem PO o wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Błaszczaka.

 

- A pan (...) panie prezesie Kaczyński, toleruje tych ludzi, którzy łamią prawo, tak jak Błaszczak. Zapłacisz za to - powiedział Schetyna, zwracając się do lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego.

 

"To pan ma krew na rękach"


- Panie pośle, kiedy były te filmy, które pokazano za naszych czasów z tych waszych zbrodni; to pan ma krew na rękach - odpowiedział mu Kaczyński w trybie sprostowania.

 

 

"Ustalmy, że to ja mam krew na rękach"

 

- Funkcjonariusz, który przyczynił się do śmierci Igora Stachowiaka, pracował w czasie waszych rządów i kto wie, czy nie był zatrudniony w czasach rządów PO-PSL. Licytujecie się, kto bardziej bił, kto ma krew na rękach, kto jej nie ma. Ustalmy, że ja mam krew na rękach, ale wy zadajcie sobie pytanie, jeżeli tak kochacie Polskę, co robić, by tacy funkcjonariusze nie znaleźli się w policji - powiedział z kolei Paweł Kukiz (Kukiz'15).

 

PAP

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze