Zdaniem przyrodników populacja kozic i tak jest wysoka jeśli wziąć pod uwagę dane z kilkudziesięciu lat. W poprzednim roku przyrodnicy doliczyli się 1232 kozic w Tatrach. A jeszcze 10 lat temu w całych Tatrach było tylko około 500 kozic.

 

13 procent młodych

 

Przyrodnicy podkreślają, że w tym roku urodziło się 138 młodych, czyli powyżej 13 proc. całkowitej populacji.

 

Chociaż kozice nie znają granic państwowych i swobodnie przemieszczają się wzdłuż Tatr, naukowcy po polskiej stronie gór doliczyli się 296 kozic, a po stronie słowackiej 746.

 

Tegoroczna akcja liczenia kozic odbyła się 20 czerwca, równocześnie po polskiej i słowackiej stronie. Później przyrodnicy z obu stron spotkali się, aby zweryfikować swoje obserwacje dokonane przy granicy państwowej, tak aby uniknąć podwójnego policzenia osobników przemieszczających się z Polski na Słowację bądź odwrotnie.

 

Kozice w Tatrach liczone są dwa razy w roku: wiosną i jesienią. Jesienią określana jest liczebność populacji. Głównym celem wiosennego liczenia jest sprawdzenie przyrostu naturalnego w danym roku, czyli liczby młodych osobników.

 

Cały park rusza do liczenia

 

W liczenie kozic zaangażowani są niemal wszyscy pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego.

 

Licznie tych zwierząt zaczyna się od podzielenia na mapie całego terenu występowania kozic na rejony obserwacyjne. W wyznaczone miejsca udają się przyrodnicy wyposażeni w lornetki i karty obserwacyjne, na których zapisuje się liczbę osobników, czas i miejsce obserwacji, kierunek przemieszczania zwierząt oraz informacje dodatkowe, takie jak płeć czy wiek osobników.

 

W akcji bierze udział 60 osób po stronie polskiej i ponad 160 na Słowacji.
 
Wspólne akcje liczenia kozic są prowadzone od 1957 r. Jest to najstarszy monitoring przyrodniczy prowadzony przez dwa państwa równocześnie.

 

PAP